Auschwitz – Niepoprawne Radio PL http://niepoprawneradio.pl Tego nie usłyszysz nigdzie indziej Sun, 02 Feb 2014 15:24:33 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.8.4 …i po Knesecie http://niepoprawneradio.pl/?p=7548 http://niepoprawneradio.pl/?p=7548#respond Sun, 02 Feb 2014 13:54:37 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=7548 Zastanawiam się, czy okoliczności towarzyszące wizycie izraelskiej delegacji w Auschwitz nauczą czegoś naszych „dialogistów”.

I. Pożyteczni „dialogiści”

Kneset, Kneset… i po Knesecie – chciałoby się powiedzieć, komentując wizytę izraelskich parlamentarzystów w Auschwitz 27 stycznia 2014 roku. Wbrew nadziejom pożytecznych „dialogistów” nie podpisano wspólnej deklaracji w której znalazłoby się wezwanie do zaprzestania używania przez media oszczerczej zbitki „polskie obozy zagłady”, co przedstawiano nam jako cukierek w zamian za który mielibyśmy przymknąć oko na obrady izraelskiego parlamentu w de facto eksterytorialnych warunkach, z obstawą własnych formacji zbrojnych. Do sesji Knesetu wprawdzie nie doszło, choć wszystko wskazuje na to, że takie właśnie były pierwotne plany – o czym donosiły media w październiku 2013. Portal jewish.org.pl pisał: „Kneset chce zorganizować największą zagraniczną sesję w historii”, natomiast „Dziennik” jeszcze w przeddzień wizyty uraczył nas nagłówkiem „Izraelski parlament przyjeżdża do Polski na uroczyste obrady”. Widać, że do ostatniej chwili nie było jasności co do charakteru obchodów.

Mniejsza jednak o zamieszanie protokolarno-semantyczne, bowiem to co wprawia w autentyczne zażenowanie, to gotowość naszych „dialogistów” do zaakceptowania sesji obcego parlamentu na polskim terytorium, oznaczające w swej istocie czasowe wyłączenie fragmentu kraju spod polskiej jurysdykcji na warunkach analogicznych do statusu jakim cieszą się np. ambasady. Na portalu „Frondy” mieliśmy do czynienia z prawdziwym festiwalem tego typu deklaracji, poczynając od samego naczelnego portalu Tomasza Terlikowskiego, poprzez ks. Roberta Skrzypczaka, po redaktora naczelnego „Nowej Konfederacji” Bartłomieja Radziejewskiego, oświadczającego iż „posiedzenie Knesetu w Krakowie to dla Polski dobre wydarzenie” i rojącego o nawiązaniu do przedrozbiorowego „Sejmu Czterech Ziem”. Warto sobie zapamiętać te głosy, albowiem mówią one wiele o mentalności osób, którym „dialog” pomylił się z usłużną gorliwością wobec „starszych i mądrzejszych”. Ta lekceważąca niefrasobliwość z jaką potraktowali rację stanu, lub też (w wariancie przychylnym) błędne tejże racji odczytanie pokazuje, że postkolonialna mentalność nie jest obca również tym, którzy jej przejawy widzą przy wielu innych okazjach – zmienia się jedynie patron, któremu gotowi są służyć.

II. Nici z cukierka

Zresztą, z ponoć przyobiecanego nam cukierka nic nie wyszło, gdyż do podpisania wspólnej deklaracji potępiającej określenie „polskie obozy zagłady” nie doszło – pretekstem było odwołanie z powodu śmierci żony przyjazdu przewodniczącego Knesetu Yuli Edelsteina. I tu pojawia się pytanie, czy aby nie mieliśmy do czynienia z daleko posuniętym „chciejstwem” strony polskiej – zważmy, iż ze strony żydowskiej próżno było dopatrywać się tego rodzaju wypowiedzi. Edelstein mówił jedynie o działaniach, „które należy podjąć, by nic podobnego nie wydarzyło się w przyszłości w żadnym miejscu na świecie, szczególnie w odniesieniu do Żydów”, oraz o antysemityzmie, który „zwłaszcza w Europie, osiągnął poziom niespotykany od czasów Holokaustu” – czyli standard. Przypuszczam, że tragedia losowa będąca przyczyną odwołania wizyty wybawiła izraelską delegację z kłopotu jakim były dla niej oczekiwania strony polskiej, nic bowiem nie stało na przeszkodzie by ową deklarację podpisano w innym składzie sygnatariuszy – choćby przez obecnych w Auschwitz naczelnych (aszkenazyjskiego i sefardyjskiego) rabinów Izraela.

Oświadczenie byłoby dla delegacji żydowskiej nielichym problemem, kładłoby się bowiem w poprzek zarówno polityce historycznej Niemiec (obecnie głównego partnera Izraela w Europie), jak i interesom środowisk żydowskich, które na „polskim antysemityzmie” i „współudziale w holocauście” opierają propagandowo swe roszczenia majątkowe – od pewnego czasu z oficjalnym już zaangażowaniem się izraelskiego rządu w ramach projektu HEART. Tezę o polskim „chciejstwie” może potwierdzać informacja, iż treść stosownego fragmentu oświadczenia została uzgodniona jedynie pomiędzy… kancelarią Sejmu a sejmową komisją spraw zagranicznych (projektodawcą było PiS). Ani słowa o uzgodnieniach ze stroną izraelską. Fragment ów miał brzmieć: „Parlamentarzyści polscy i izraelscy sprzeciwiają się używaniu w domenie publicznej fałszywych sformułowań o polskich obozach śmierci i polskich obozach koncentracyjnych”.

III. Monopolizacja Auschwitz

Sama uroczystość przebiegła w duchu typowej izraelskiej propagandy historycznej, mającej na celu swoistą „monopolizację holocaustu”. Mimo międzynarodowego składu sesji międzyparlamentarnej (delegaci z 20 krajów), nie padło bodaj ani jedno słowo o nie-żydowskich ofiarach Auschwitz, w tym o pomordowanych tam Polakach – i tu już nie ma wytłumaczenia, że na przeszkodzie stanęła nieobecność Yuli Edelsteina. Świat ma zapomnieć, lub wręcz nigdy się nie dowiedzieć, że w Auschwitz ginął ktokolwiek poza Żydami – taki „mesydż” płynie z obchodów. Inaczej może międzynarodowa opinia publiczna doszła by do niewygodnego wniosku, że „sakralizacja” holocaustu nie ma aż tak mocnego uzasadnienia, co mogłoby ją uodpornić na moralny szantaż będący podstawą wymuszeń rozbójniczych „holocaust industry”.

Co ciekawe, wyjątkowo przytomny głos opublikował na swym blogu Jan Hartman w tekście „Do przyjaciół Żydów”. Warto przytoczyć kilka fragmentów: „Czym my dziś jesteśmy dla Was? Otoczeniem obozów? Nudną niwą, zamieszkałą przez niegodnych uwagi kmieciów? Mało interesującym krajem we wschodniej Europie?”; „Zdobądźcie się na przemyślenie swojego stosunku do Polaków i Polski, własnych uprzedzeń i własnej urazem i urazą podszytej obojętności. Powiedzcie, że trzeba sprzeciwić się zarówno antysemityzmowi, który wciąż jeszcze, w różnych, często podstępnych i przewrotnych formach truje polskie dusze, jak i antylechityzmowi Żydów, wyrażającym się w nader stronniczym oglądzie historii naszych relacji, w przesądach i niemądrych kliszach, a przede wszystkim w tej zakłamanej obojętności, wyrażającej się w mówieniu, bez żadnego zażenowania, że „u nas nie ma problemu z niechęcią do Polaków”.”

Zwrócę jeszcze uwagę na reakcję Władysława Bartoszewskiego, który pytany przez portal wPolityce.pl w groteskowym stylu skomentował obchody Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu: „Tę wizytę organizował Sejm, a nie ja. Premier jej nie organizował, ani MSZ. Czyli do rozmowy jest wyłącznie biuro prasowe Sejmu oraz kierownictwo Sejmu, ci, którzy organizują i prowadzą. Ja nie byłem ani o to pytany, ani nie organizowałem”, po czym odłożył słuchawkę. No cóż, moim skromnym zdaniem wypada tylko się cieszyć, iż tzw. „profesor” nie maczał palców w wizycie, bo pamiętam, że gdy przewodził w 2009 roku polskiej delegacji na praskiej konferencji „Mienie ery Holocaustu”, to efektem była deklaracja z Teresina, która wraz z „dodatkowymi zaleceniami” (np. by przy tzw. „restytucji mienia” stosować „alternatywne formy dowodów własności”) stanowiła programową podwalinę dla powołania w 2011 roku organizacji HEART.

IV. Jonny From the Depths

Na zakończenie słów parę o panu Jonnym Danielsie, szefie fundacji „From the Depths”, będącej organizatorem izraelskiej wizyty (szerzej pisałem o tym w notce „Knesset From the Depths”), który przy tej okazji zaliczył mini-tournee po mediodajniach. Mimo, iż Daniels jest profesjonalnym piarowcem funkcjonującym na styku izraelskich sił zbrojnych, rządu i biznesu, to w wywiadach zaskakująco plącze się w zeznaniach.

Przykładowo, w Radiu Kraków mówił, że przekonanie Knesetu do wizyty zajęło mu… 10 lat. Zastanawiające, bowiem Daniels ma lat 27, wynikałoby zatem, że zaczął „przekonywać Kneset” już jako 17-latek. Z kolei w wywiadzie dla Onetu twierdził, że na pomysł wpadł sześć miesięcy temu w Krakowie na Festiwalu Kultury Żydowskiej. W tymże wywiadzie nazywa doniesienia o wyjazdowej sesji Knesetu „nieporozumieniem” i dodaje: „Knesset nigdy nie planował odbyć sesji parlamentu w Polsce”. To ostatnie jest ciekawe, jeśli skonfrontować z doniesieniem izraelskiego serwisu ynetnews.com z 29.09.2013, gdzie stoi jak byk, że pierwotnie sesja miała jak najbardziej się odbyć („Knesset to hold session in Auschwitz”), a sam Jonny Daniels jeszcze 17 października 2013 w rozmowie z PAP mówił: Po przyszłorocznych obchodach Międzynarodowego Dnia Pamięci o ofiarach Holokaustu w Auschwitz, w Krakowie odbędzie się specjalna sesja Knesetu (…) Będzie to wydarzenie bez precedensu – największe zagraniczne posiedzenie izraelskiego parlamentu.”. Czyli sesja miała się odbyć, tyle, że nie w samym obozie, a nieco później, w Krakowie. Wersję o sesji wyjazdowej potwierdza również serwis USA Today pisząc 27.09.2013: „Israeli Knesset plans session in Auschwitz”. No proszę – cały świat wiedział, a tu nagle pan Daniels mówi nam o „nieporozumieniu”… Jak na piarowca, czyli specjalistę od kontrolowanej ściemy, marnie mu poszło.

Dalej w rozmowie z Onetem Daniels przekonuje, że nigdy nie twierdził iż zabiegając o sesję Knesetu „zwrócił się do przyjaciół z polskiego rządu” (wypowiedź ta miała paść w rozmowie z TVN24), zaś „rozmowy z przedstawicielami rządu odbywały się poprzez dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, Piotra Cywińskiego. To państwowe muzeum, kontrolowane przez Ministerstwo Kultury”. Czyli co – przychodzi pan Daniels do prof. Cywińskiego, mówi, że ma taki a taki pomysł, a pan Cywiński leci w podskokach załatwiać sprawy „na górze”? Mamy wierzyć, że tak to właśnie wyglądało? Bez osobistych kontaktów z polskim rządem i parlamentarzystami przedstawicieli fundacji From the Depths?

Ale to jeszcze nie koniec. Pytany o finansowanie wizyty ucieka się do ogólników: „- Pieniądze pochodzą z tego samego źródła, co nasza inicjatywa. Mówię o oddolnych działaniach. To nie jest tanie przedsięwzięcie. Ludzie, którzy widzą, co organizujemy, przychodzą do nas i mówią: chciałbym wam pomóc, dać coś od siebie. (…) Mógłbym zgromadzić fundusze na tę uroczystość w pięć minut. Pójść do jednego z bogatych darczyńców, który dałby mi wszystkie potrzebne pieniądze. Dla mnie jednak najważniejsze było to, aby zaangażować w ten proces jak najwięcej osób. To również jest elementem zmiany.”. No, no – wspaniały przykład oddolnego „crowdfundingu”, tyle że z informacji cytowanego już ynetnews.com wynika, że sponsorem był anonimowy milioner ocalały z holocaustu (cyt. „The event will not be funded by the Knesset, but by a Holocaust surviving Jewish millionaire who made an anonymous donation for the cause.”). To finansowanie przez bogatego darczyńcę to oczywiście nic złego, ale po co głupio kręcić?

No i wreszcie sprawa nieszczęsnego oświadczenia o „polskich obozach zagłady”. Tu już Jonny Daniels pojechał w swej bezczelności i wykręcaniu kota ogonem po bandzie. Oto co ma do powiedzenia: „Najważniejszą deklaracją będzie to, że będziemy tam razem z polskim rządem. Żadna deklaracja nie zostanie wygłoszona, bo żadnej deklaracji nie ma potrzeby wygłaszać.” No cóż – skrajny niesmak, to najłagodniejsze określenie, jakie przychodzi mi do głowy podczas lektury enuncjacji pana Danielsa.

***

Nie wiem, czy powyższe nauczy czegoś na przyszłość naszych „dialogistów”. Bardzo bym chciał, obawiam się jednak, iż raczej przejdą nad opisanymi tu okolicznościami do porządku dziennego i przy najbliższej okazji słysząc (albo wmawiając sobie, że słyszą) kolejną obietnicę złożoną przez „partnerów w dialogu” i „starszych braci w wierze” znów napalą się jak szczerbaci na suchary.

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

Na podobny temat:

http://blog-n-roll.pl/pl/knesset-depths#.Uu027_t9BOg

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=7548 0
Knesset From the Depths http://niepoprawneradio.pl/?p=7481 http://niepoprawneradio.pl/?p=7481#comments Sat, 25 Jan 2014 19:25:18 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=7481 Dlaczego organizatorem wizyty przedstawicieli władz izraelskich w Auschwitz jest jakaś zewnętrzna fundacja?

I. Wątpliwości i mgła tajemnicy

Domniemana sesja Knesetu w obozie w Auschwitz, przypadająca 27.01.2014, w 69 rocznicę zajęcia obozu przez sowietów, wywołała małą burzę – głównie za sprawą tajemniczej mgiełki, która towarzyszy temu wydarzeniu. Według jednych (Michalkiewicz) miało to być regularne posiedzenie izraelskiego parlamentu przy udziale połowy jego członków, wedle drugich (Terlikowski) – posiedzenie międzyparlamentarne. Jeszcze inni (Biuro Prasowe Sejmu, Jarosław Sellin) twierdzili z kolei, iż będzie to zwykła delegacja, tyle że bardziej rozbudowana, z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu podczas którego odbędzie się sesja międzyparlamentarna delegatów z kilkunastu krajów. Do zamętu przyczynił się niewątpliwie fakt podniesiony m.in. przez poseł Krystynę Pawłowicz, że nie podano do publicznej wiadomości jaki jest status prawnomiędzynarodowy wizyty izraelskich parlamentarzystów, kto jest organizatorem zebrania, ani z czyjej inicjatywy ma ono nastąpić – czy zaproszenie wystosował polski rząd lub parlament, czy też może to Kneset oznajmił, iż zamierza zebrać się Oświęcimiu, a nasze władze po prostu przyjęły to oświadczenie do wiadomości.

Kolejnym punktem zapalnym jest obecność izraelskich sił specjalnych – jak można domniemywać, w dość znacznej liczbie – które mają zabezpieczać wizytę, co zbiegło się z uchwaleniem przez Sejm ustawy legalizującej działania na terytorium Polski obcych formacji mundurowych. Według „GW” i TVN24.pl, zabezpieczenie wizyty ma być porównywalne z wizytą Putina w Polsce w 2009 roku – z czasowym zamykaniem przestrzeni powietrznej nad Oświęcimiem i Krakowem, blokadą ulic i snajperami na dachach włącznie. I znowu wątpliwości – kto tu będzie komu podlegał? Czy polska policja formalnie zawiadująca akcją będzie w rzeczywistości tylko wykonawcą zaleceń Mossadu?

II. Quasi-konspiracja

Czytając różne doniesienia nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mamy tu do czynienia z jakąś groteskową quasi-konspiracją. Nawet polsko-izraelska grupa parlamentarna, która jak wynika z wypowiedzi jednego z jej wiceprzewodniczących, Jarosława Sellina, dla Fronda.pl, była jakoś tam poinformowana, plącze się w zeznaniach. Wspomniany wiceprzewodniczący Sellin mówi o 50 członkach Knesetu (ze 120) i 10 ministrach izraelskiego rządu. Z kolei przewodnicząca grupy parlamentarnej, poseł Beata Małecka-Libera, twierdzi na swojej stronie, iż parlamentarzystów z Izraela będzie 70, do tego 10 ministrów i 40 ocalonych. No to, ilu ich w końcu będzie? Bo Sellin uspokajał, że nawet jakby co, to nie będzie quorum…

Ze strony polskiej w uroczystościach weźmie udział m.in. polsko-izraelska grupa parlamentarna oraz marszałek (Ewa Kopacz) i wicemarszałek (Cezary Grabarczyk) Sejmu RP. Do tego delegaci z wielu innych krajów. Wynikałoby z tego, że nie będzie to formalnie sesja Knesetu, tylko spotkanie międzynarodowe parlamentarzystów przypadające w 70 rocznicę rozpoczęcia wywózki do Auschwitz węgierskich Żydów. Uroczystość z udziałem delegacji różnych krajów odbędzie się na terenie obozu, zaś spotkanie międzyparlamentarne o 17:30 w Krakowie. Patronat honorowy sprawuje prezydent RP Bronisław Komorowski.

Powyższe nie brzmi zbyt alarmująco – jednak, by ustalić te podstawowe dane, trzeba się przekopać przez „milion pincet” artykułów i mozolnie sobie to wszystko zrekonstruować – znów ta „konspiracja”… Zwróćmy uwagę – informacji o planach uroczystości nie mieli ani parlamentarzyści (na co zwróciła uwagę prof. Pawłowicz), ani dziennikarze, bo taki Terlikowski musiał zasłaniać się formułą z wszystkich informacji, jakie do mnie docierają(…)”, podkreślając zresztą skwapliwie, że nawet gdyby były to obrady Knesetu, to on oczywiście cały jest za i w ogóle – podobnie jak cały chór innych pożytecznych dialogistów.

Nie dziwi więc, że na wieść o tak licznej wizycie przedstawicieli Knesetu można było wysnuć wniosek, że oto parlament obcego kraju będzie sobie u nas, na uzurpatorskiej, eksterytorialnej zasadzie, obradował w asyście własnych sił zbrojnych, podejmując jakieś uchwały. Zresztą, o czym za chwilę, te podejrzenia mimo wszystko nie muszą być wcale tak dalekie od oficjalnej prawdy.

Co ciekawe, oliwy do ognia dolał tu portal gazeta.pl tytułując swój tekst „Obrady Knesetu w Auschwitz. Mobilizacja policji i Mosadu”. Tu mała uwaga – tekst „gazety” pochodzi z października 2013 – czyżby pierwotnie faktycznie miała odbyć się owa „sesja”, a dopiero później ktoś ochłonął z zachwytu i zdał sobie sprawę z potencjalnych reperkusji?

III. From the Depths

No dobrze, ale kto jest pomysłodawcą tego całego zamieszania? Oto okazuje się, że nie były to władze ani Polski, ani Izraela. Jak podaje portal oświęcimskiego muzeum, inicjatorem przyjazdu przedstawicieli Knesetu do Polski jest fundacja „From the Depths” („Z głębin”), którą kieruje niejaki Jonny Daniels.

Spójrzmy – do umówienia spotkania nie wystarczyła polska bilateralna grupa parlamentarna i jej odpowiednik w Knesecie (zakładając, że takowy istnieje), potrzebna do tego była jakaś zewnętrzna fundacja… No więc wszedłem sobie na stronę tej instytucji – stronę zresztą ubożuchną w konfrontacji z wpływami, które jak się okazuje, fundacja posiada. Zakładka „O nas” raczy na ogólnikami – ot, że organizacja została założona przez spadkobierców (charakterystyczne – właśnie „spadkobierców”, nie „potomków”) ocalonych z Holocaustu, że pielęgnuje pamięć, że współpracuje z żydowskimi społecznościami ze szczególnym uwzględnieniem Europy Wschodniej, a także, że organizuje „przełomowe wydarzenia i inicjatywy na całym świecie”.

Ciekawiej zaczyna się robić, gdy zerkniemy do działu „Nasz zespół” i przeczytamy zamieszczone tam biogramy głównych postaci fundacji „Z głębin”. Interesujące to figury.

Urodzony w 1986 r w Londynie założyciel i dyrektor wykonawczy Johny Daniels jest wziętym piarowcem („działa w obszarze Public Relations i doradztwa strategicznego”) z bogatą przeszłością. Najpierw studia w Londynie przerwane wyjazdem do Izraela, gdzie najpierw uczy się w szkole talmudycznej, by następnie wstąpić do izraelskiej armii. W wojsku jest komandosem („elitarny oddział spadochroniarzy”), służbę kończy jako sierżant sztabowy, po czym zostaje „strategicznym doradcą sztabu rzecznika armii izraelskiej, specjalizując się w kwestiach związanych z nowymi mediami”. Następnie pracuje „na stanowisku Starszego Doradcy Zastępcy Rzecznika rządu izraelskiego Danny’ego Dannona” , później współpracuje „z wieloma politykami z Izraela, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Stanów Zjednoczonych” oraz doradza firmom zagranicznym i izraelskim w interesach.

Dalia Itzik – honorowa przewodnicząca – to była izraelska minister wielu resortów i przewodnicząca Knesetu, dwukrotnie pełniła tymczasowo obowiązki prezydenta Izraela. Dalej – Rada Honorowa – Szewach Weiss, przedstawiać nie trzeba, chyba „daje tu twarz” na lokalny rynek. Joe Tankel – dyrektor – makler i pracownik jednej z głównych agencji zajmujących się licencjonowaniem marek. Jennifer Sutton – była Dyrektor ds. Stosunków Zewnętrznych i Sekretarza ds. Społecznych przy Ambasadorze Izraela w Waszyngtonie, doradczyni izraelskich dyplomatów, wcześniej odpowiadała za kontakty z diasporą żydowską w sztabie wyborczym Johna McCain’a. Sam Nunberg – dyrektor na Amerykę Północną – prawnik, zajmuje się m.in. kwestiami terroryzmu, współpracownik różnych agend („pracował na stanowisku Zastępcy Dyrektora ds. Rządowych w Amerykańskim Centrum Prawa i Sprawiedliwości. Był także delegatem ONZ z ramienia Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości na Manhattanie w Nowym Jorku. Pełniąc tę funkcję zajmował się działaniami prawnymi i politycznymi w odniesieniu do Izraela i Międzynarodowego Trybunału Karnego, opowiadając się za sankcjami przeciwko Iranowi (…) ”).

Dla ozdoby mają jeszcze jakiegoś rabina z odpowiednimi tytułami, żeby nie było, że to jacyś-tacy fajansiarze, tylko prawdziwie zaangażowani Żydzi organizują „Jan 27 Event”. Właśnie tak – „Event” – tak to jest nazwane w anglojęzycznej wersji portalu fundacji From the Depths. Korporacyjny slang jak się masz.

IV. Cukierek dla Polaków

Zadziwiające, ci byli komandosi-piarowcy, politycy, prawnicy, dyplomaci, specjaliści od finansów – wszyscy buszujący na styku armii, polityki i wielkiego biznesu – zapragnęli nagle „upamiętniać ofiary” i bez ich udziału nie była możliwa organizacja izraelskiej wizyty w Polsce. Nasi parlamentarzyści dyskretnie milczą na temat rozmów z przedstawicielami fundacji „Z głębin”, a przecież jakieś rozmowy musiały być, prawda? Jak dla mnie, to mamy do czynienia z organizacją lobbystyczną, możliwe że agenturalną, działającą pod płaszczykiem fundacji non-profit, którą władze Izraela wynajęły sobie do kontaktów z Polakami. Przypominam ten nagłówek portalu gazeta.pl z października 2013 o „obradach Knesetu w Auschwitz” – możliwe, że to nie był wcale dziennikarski lapsus, tylko realizowano wtedy „plan maksimum” i do takich obrad faktycznie miało dojść. Prawdopodobnie postanowiono jednak unikać zbędnej ostentacji – lepiej będzie wyglądało, jeśli treść wizyty ubierze się w niekontrowersyjną formułę „spotkania międzyparlamentarnego”.

Na marginesie – znów pojawiają się nieścisłości. Na stronie „From the Depths” podana jest liczba 60 parlamentarzystów z Izraela, każdemu ma towarzyszyć jeden ocalały, a prócz tego… „wysocy rangą przedstawiciele Sił Obronnych Izraela”. Przypomnę, że poseł Jarosław Sellin mówił o 50 knesetczykach i 10 ministrach, zaś posłanka Beata Małecka-Libera o 70 knesetczykach plus 10 ministrów. O przedstawicielach „Sił Obronnych Izraela” oboje nie raczyli się zająknąć… albo nie zostali poinformowani.

Wracając do tematu – zastanówmy się – jakaż może być treść spotkania połowy (plus-minus) Knesetu, dziesięciu ministrów, prócz tego jakichś prominentnych wojskowych – z przedstawicielami polskich władz? Szczególnie, tego popołudniowego spotkania w Krakowie, po oficjalnym „upamiętnieniu” pomordowanych? Nasze media nasładzają się informacją, że w okolicznościowej uchwale znajdzie się wezwanie, by nie używać terminu „polskie obozy śmierci”. Cóż, na stronie fundacji nie ma o tym ani słowa, jest za to cytat z przewodniczącego Knesetu Yuli Edelsteina gromiącego antysemityzm, który „zwłaszcza w Europie, osiągnął poziom niespotykany od czasów Holokaustu” i podkreślającego potrzebę „walki”, by „nic podobnego nie wydarzyło się w przyszłości w żadnym miejscu na świecie, szczególnie w odniesieniu do Żydów” (wobec innych nacji – mniej szczególnie?). Czyli standard, może tylko w bardziej wyrazistej formie.

Jeśli jednak delegacja będzie na tyle uprzejma, by ów passus ganiący termin „polskie obozy śmierci” jednak włączyć do uchwały, to powstaje pytanie – czy światowe media to odnotują, czy też potraktują tak, jak media niemieckie niedawny apel tamtejszego Związku Historyków? Przypomnę, że ów apel, postulujący by nie używać określenia „polskie obozy” (połączony „dla równowagi” z wezwaniem, by Polska zrezygnowała z penalizacji oszczerstw) został przez niemieckie media kompletnie zignorowany. Z rezonansem spotkał się jedynie w Polsce.

No i wreszcie – ile przyjdzie nam za ten cukierek zapłacić? Bo o odstąpieniu od roszczeń majątkowych oczywiście nie ma mowy, organizacja HEART stworzona przez izraelski rząd i Agencję Żydowską działa w najlepsze. I tu widzę faktyczną treść izraelskiej wizyty w Polsce, oraz główną przyczynę wynajęcia lobbystów z „From the Depths” oraz konspirację w jakiej toczyły się przygotowania – wraz z preselekcją kandydatów strony polskiej, którym dane będzie dostąpić spotkania z żydowskimi delegatami (zważmy, iż wyselekcjonowani parlamentarzyści „puścili parę” dopiero, gdy o sprawie zrobiło się głośno). Owa „treść”, to nacisk na przyśpieszenie „restytucji mienia”, najprawdopodobniej połączony z dogadaniem zakupów izraelskiego sprzętu bojowego (ci „wysocy rangą” wojskowi w delegacji!).

A poza tym, wychodzi na to, że mimo pozorów bilateralnej wzajemności, to jakaś fundacja działająca na zlecenie izraelskiego rządu miała głos decydujący w kwestii przebiegu wizyty. Innymi słowy – jeśli odrzucimy ładne formułki – to de facto władze Izraela będą gospodarzem wydarzenia na czas którego przestrzeń obozu w Auschwitz stanie się obszarem eksterytorialnym, niczym izraelska ambasada, zaś przedstawiciele innych państw, z Polską włącznie, będą gośćmi.

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=7481 3
Audycja 93 http://niepoprawneradio.pl/?p=93 http://niepoprawneradio.pl/?p=93#comments Sun, 07 Mar 2010 07:48:46 +0000 http://Audycja-XCIII ]]>
  • 19:00 Blog: GG – Walka z erotyzacją
  • 19:18 Dzieje Polski (odc.23) Michała Bobrzyńskiego czyta Katarzyna
  • 19:42 Michał Tyrpa prezes Fundacji Paradis Judaeorum: W sprawie odwołania dyr.muzeum Auschwitz
  • 20:10 Felieton: Antoni Macierewicz – Głos Polski 4.III (RM)
  • 20:27 Felieton: Marek Czachorowski – Myśląc Ojczyzna 5.III (RM)
  • 20:40 Felieton: Stanisław Michalkiewicz – Nowy plan Balcerowicza (RM)
  • 20:53 Felieton: Zbigniew Hałat – Spróbuj pomyśleć 5.III (RM)
  • 21:06 Kornel Morawiecki – rozmowa o prezydenturze cz.1
  • 22:02 Jak odbudować polską Agorę cz.2. (Krzysztof Keller i Andrzej Nowak)
  • 23:14 Grzegorz Braun – Powstanie 1863 cz.2. – dyskusja
  • 00:34 Czytanka: Żołnierze Wyklęci odc.23, Zbrodnia w Kąkolewnicy,  Jerzego Śląskiego czyta MarkD
  • ]]>
    http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=93 341
    Audycja 89 (niedzielna) http://niepoprawneradio.pl/?p=89 http://niepoprawneradio.pl/?p=89#comments Sun, 21 Feb 2010 07:20:43 +0000 http://Audycja-LXXXIX-niedzielna
  • 19:00 List fundacji Paradis Judaeorum do MKiDN w sprawie dyr.muzeum Auschwitz
  • 19:11 Wypowied1 kandydata do urzędu Prezydenta RP – Kornela Morawieckiego
  • 19:19 Blog: Gadający Grzyb – Gaz łupkowy nowa nadzieja
  • 19:35 Dzieje Polski odc.21 – Napad Mongołów 1241 – Michał Bobrzyński czyta Katarzyna
  • 20:04 Felieton: Marek Czachorowski – Myśląc Ojczyzna (RM)
  • 20:19 Felieton: Antoni Macierewicz – Głos Polski (RM)
  • 20:45 Felieton: Stanisław Michalkiewicz – Huki i trzaski na scenie
  • 21:07 Dyskusja: Paweł Szałamacha – IVRP – Pierwsza odsłona (cz2.)
  • 22:19 Czytanka: Żołnierze Wyklęci odc.19 –  Zatrzymani na drodze do PW –  Jerzego Śląskiego czyta MarkD
  • W audycji prawie dwie godziny muzyki wspaniałych bardów. Kołakowskiego, Kalinowskiego, Kelusa, Gintrowskiego, Czajkowskiego, Sikory, Walca, Wodyka a także Wysockiego, Okudżawy i Kryla.

    Zapraszamy wszystkich nieznudzonych Polską blogerów do przysyłania nagrań postów w celu wykorzystania ich w kolejnych audycjach.

    Jeśli ktoś z Państwa chciałby pomóc w rozwoju naszego radia, to można je już wspierać drobnymi kwotami.

    ]]>
    http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=89 239
    Audycja 87 (niedzielna) http://niepoprawneradio.pl/?p=87 http://niepoprawneradio.pl/?p=87#comments Sun, 14 Feb 2010 08:38:26 +0000 http://Audycja-LXXXVII-niedzielna
  • 19:00 Blog: Gadający Grzyb – Człowiek porażka
  • 19:21 Historia: Dzieje Polski odc.20 Michała Bobrzyńskiego – czyta Katarzyna
  • 19:47 Michał Tyrpa prezes fundacji Paradis Judaeorum – wniosek o odwołanie dyr.muzeum Auschwitz
  • 20:03 Felieton RM: Antoni Macierewicz – Głos Polski
  • 20:28 Felieton RM: Stanisław Michalkiewicz – Narodowcy w fołksfroncie
  • 20:45 Felieton RM: Piotr Jaroszyński – Naukowcy a Nazizm
  • 21:03 Mariusz Kamiński przed komisją ds.Nacisków – CBA działało legalnie
  • 22:23 Czytanka: Żołnierze Wyklęci Jerzego Śląskiego (odc.17) czyta MarkD (koniec „Burzy”)
  • W audycji ponad półtora godzinna dawka muzyki wspaniałych bardów. Czajkowskiego, Kołakowskiego, Kalinowskiego, Gintrowskiego, Sikory, Walca, Kelusa, Wodyka a także Wysockiego, Okudżawy i Kryla.

    ]]>
    http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=87 264
    Audycja 83 (niedzielna) http://niepoprawneradio.pl/?p=83 http://niepoprawneradio.pl/?p=83#comments Sun, 31 Jan 2010 07:49:15 +0000 http://Audycja-LXXXIII-niedzielna
  • 19:00 Blog: Bernard – Auschwitz (blogpress.pl)
  • 19:30 Historia – Powstanie Styczniowe cz2.(odc.specjalny) Michał Bobrzyński czyta Katarzyna
  • 20:00 Felieton: Stanisław Michalkiewicz – Zgryzoty Salonu (27.01.2010 dla RM)
  • 20:20 Felieton: Antoni Macierewicz – Wystąpienie Tuska (28.I.2010 dla RM)
  • 20:40 Felieton: Marek Czachorowski – O wulgarnym języku (29.I.2010 dla RM)
  • 21:15 Wykład: Mateusz Morawiecki – Prognozy wyjścia z kryzysu
  • 22:30 Czytanka: Żołnierze Wyklęci Jerzego Ślaskiego (odc.13) czyta MarkD
  • W audycji ponad półtora godzinna dawka muzyki wspaniałych bardów. Czajkowskiego, Kołakowskiego, Kalinowskiego, Gintrowskiego, Sikory, Walca, Kelusa, Kryla.

    ]]>
    http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=83 248