Niemcy – Niepoprawne Radio PL http://niepoprawneradio.pl Tego nie usłyszysz nigdzie indziej Sat, 05 Aug 2017 18:24:21 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.8.4 Cisza między faktami http://niepoprawneradio.pl/?p=23073 http://niepoprawneradio.pl/?p=23073#respond Sat, 05 Aug 2017 18:24:21 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=23073 Jako kilkuletnia dziewczynka leżałam w szpitalu po operacji wyrostka. To był czas, kiedy jeszcze w peerelowskich szpitalach pracowały siostry zakonne w czepcach z białymi anielskimi skrzydłami. Czułe i dobre jak mama, za którą się tęskniło, zwłaszcza w bezsenną noc, kiedy na sąsiednim łóżku chłopiec w moim wieku płakał z bólu i strachu, że jutro będą zrywać opatrunki na ranach po oparzeniu.

Myślę o tej traumie z dzieciństwa (chłopiec bowiem zmarł) za każdym razem, gdy jakieś rany są rozdrapywane, choć wydawało się, że już można zdjąć opatrunek, bo pod nim tylko blizna.
Dzieje się tak nie tylko, gdy rana jest fizyczna, ale także, a może przede wszystkim, gdy dotyka ran psychicznych.
Ileż to recept wymyślono na leczenie takich ran. Czy w ogóle są one uleczalne?

Wojnę znam z opowiadań rodziców, książek i filmów. Zrosła się tak z moim dzieciństwem, że często w snach powracała, jakbym w niej uczestniczyła.
Za młoda byłam, za bardzo wpatrzona w przyszłość, którą sobie w marzeniach budowałam, by zadawać rodzicom pytania bardziej dociekliwe. Nigdy ich nie zapytałam, jak sobie radzą, gdy my zasypialiśmy, a w domu zapadała cisza, ze wspomnieniami. I normalna kolej rzeczy, już nie zapytam.

Dlaczego myślę o tym, dlaczego próbuję odpowiedzieć sobie na pytania, na które nie ma odpowiedzi? Bo znowu, ze zdwojoną siłą wróciła przeszłość.

Młodzi ludzie z Niemiec, Ukrainy, Polski czyszczą groby jeńców wojennych w Łambinowicach. Z nieudawaną szczerością mówią, że chcą poznać przeszłość wojny.
Co może być piękniejszego, co można jeszcze wymyślić lepszego dla porozumienia między różnymi narodami, państwami? Szlachetne i piękne cele, tylko przyklasnąć.
Niestety, ja w skuteczność takich bandaży na niezagojone rany nie wierzę, zwłaszcza gdy opierają się o półprawdy.
Wciąż słyszę mamę, kiedy mówi: Nie zna wojny ten, kto nie żył na Kresach.

To takie dziwne wojenne sytuacje, kiedy jeden wróg staje się obrońcą przed drugim wrogiem. W innych częściach Polski to przed Niemcami się ucieka. Ale na Wołyniu Niemcy dają bezpieczeństwo – mówi czeski pastor z Kupiczewa, wspominając legalne kupno broni od Niemców dla obrony przed banderowcami.(1)

 

Z faktami o ogromie zbrodni banderowców i Niemców będzie musiał zmierzyć się czy prędzej czy później młody Ukrainiec czy Niemiec, choćby wyczyścił wszystkie groby na wojennym szlaku. Czy nie będzie chciał ich usprawiedliwić?

Poczucie krzywdy, upokorzenie, jakie Polaków spotyka ze strony niemieckich polityków i dziennikarzy przy aplauzie unijnych urzędników, musiało doprowadzić do zerwania bandaży, w które Polaków owijano. Okazało się, że pod nimi zamiast blizn, są zadawnione rany, wracają obrazy krwawych nierozliczonych i nieprzebaczonych zbrodni, które wcale nie zostały zapomniane i za które nikt nie przeprosił.

Nie ma nic gorszego jak w imię pojednania stawiana jest między faktami cisza.
Czy prędzej czy później wróci ze zdwojoną siłą piekąca rana. I nie pomoże tu pojednawcza odpowiedź na pytanie

– „Kto mówi prawdę? – Każdy ma tu swoją pamięć. Każdy ma swoją historię”.(2)

Jesteśmy teraz tego świadkami. Czy można zabić własną żonę i dzieci, by udowodnić, że jest się Ukraińcem? Można, choć wydaje się to nieprawdopodobne.
Czy może naukowiec pracować nad wynalazkiem sprawniejszego zabijania ludzi? Może. Czy można zadenuncjować, wydać na śmierć sąsiada, bo jest Polakiem, Żydem? Można. Mało tego, można znajdować dla tych czynów uzasadnienie, konieczność dziejową i po latach mieć pretensje, że wciąż pamiętamy i przypominamy tym, którzy z różnych powodów wolą zapomnieć.

Kiedy w imię poprawności politycznej zapada cisza między faktami, otwierają się rany i odradzają się bestie. Czy jest na to jakaś rada?

1Witold Szabłowski, Sprawiedliwi zdrajcy Sąsiedzi z Wołynia. Gdy jedni mordują, drudzy rzucają się, by ratować, str. 284;
2 Tamże str. 133

_______________________________________________

Ilustracja:Dyskutują o historii. W Łambinowicach trwa obóz młodzieżowy

Zapraszam do słuchania
audycja 863 (niedzielna)

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=23073 0
LIST PUBLICZNY DO ANGELI MERKEL I MARTINA SCHULZA http://niepoprawneradio.pl/?p=16436 http://niepoprawneradio.pl/?p=16436#respond Tue, 15 Mar 2016 15:08:43 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=16436 LIST PUBLICZNY ŚWIADKÓW HISTORII DO KANCLERZ NIEMIEC ANGELI MERKEL I PRZEWODNICZĄCEGO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO MARTINA SCHULZA

 

Angela Merkel – kanclerz Niemiec,

Martin Schulz – przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

 

Autorzy listu publicznego – świadkowie historii.

 

– mgr Jerzy Korzeń – wiek 90 lat. Prezes Towarzystwa Pamięci Narodowej im. Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego.

– Aleksander Zbigniew Szumański – wiek 85 lat.  Korespondent światowej prasy polonijnej „Głos Polski” Toronto. Męczennik i więzień Gestapo, który utracił całą rodzinę w zbrodniach niemieckich i bolszewickich, kombatant (legitymacja nr B 18668 KT 3621 Urzędu d/s Kombatantów i Osób Represjonowanych, będących ofiarami represji wojennych), syn zamordowanego przez Niemców doc. med. Maurycego Mariana Szumańskiego, asystenta prof. Adama Sołowija na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza, zamordowanego 4 lipca 1941 roku na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie przez ukraińsko-niemiecki batalion Nachtigall (Słowiki).

 

NIEMIECKA AGRESJA MILITARNA NA POLSKĘ, WSPÓŁCZESNE ANTYPOLSKIE WYSTĄPIENIA

Rząd polski milczy, milczy też opozycja parlamentarna, a na ulicach niemieckich miast i w niemieckich mediach obywatele niemieccy wyszydzają  Polskę, Polaków i polskość.

I kto to czyni?

Niemcy, potomkowie największych zbrodniarzy i morderców w dziejach ludzkości, którzy dzisiaj ukrywając się za podwójną gardą wydumanych nazistów stroją niewiniątka i rzucają błotem i ohydą na pamięć bestialsko pomordowanych, zagazowanych cyklonem B i spalonych w krematoriach 6 milionów obywateli polskich w niemieckich obozach zagłady. Niemcy są uczestnikami najczarniejszych w historii świata dziejów zezwierzęcenia ludzkości, popełnienia ohydnego wielomilionowego ludobójstwa. Z rąk niemieckich barbarzyńców wyhodowanych na lekturze zbrodniczej „Mein Kampf” Adolfa Hitlera w ludobójstwie okrutnym najbardziej ucierpieli Polacy, Żydzi i Cyganie. Ów Holocaust – Zagładę – Shoah  Niemcy rozpoczęli po 1933 roku we własnym kraju; barbarzyńcy z NSDAP byli wspierani przez naród niemiecki, współwinny masowych mordów i deportacji swoich obywateli. Górę wzięła nienawiść rasowa. Na terenie okupowanej Polski Niemcy utworzyli sieć żydowskich obozów zagłady – gett, z których tylko nieliczni zdołali się uratować, w większości ginąc w męczarniach pseudo doświadczeń lekarskich i spalonych w krematoriach.

Niemcy stanowią do dzisiaj rasę panów, reszta społeczeństw to podludzie. Hipokryzja owych zbrodniarzy nie miała granic – stworzono „Żydowskich żołnierzy Hitlera”. Wojsko niemieckie – Wehramacht, w czasie II Wojny Światowej było nie mniej dzikie, krwiożercze i niegodziwe, niż okupanci Polski z czerwoną gwiazdą na piersiach. Niemieckie barbarzyństwo najbardziej dotknęło kraje Europy Środkowo – Wschodniej, najbardziej ucierpiała Polska i jej ludność, miliony Polaków i Żydów.

„Drang nach Osten” to symbol germanizacji, Auschwitz – Birkenau – Katyń to symbole śmierci. Ludobójstwo – Katyń 1940 – to wspólny mianownik bolszewicko – niemiecki. Zbrodnia ludobójstwa w Katyniu została zaplanowana na jednej z trzech konferencji Gestapo i NKWD, które odbyły się we Lwowie. Krakowie i Zakopanem w 1939 roku.

Niemcy, napadając  na Polskę we wrześniu 1939 roku zamierzali udowodnić sobie i światu, że podbijany przez nich naród nie dorósł do roli gospodarza państwa, a jego elity są zbyt wąskie, by z pokolenia na pokolenie wytworzyć dzieła mogące konkurować z dokonaniami „prawdziwych” narodów europejskich. Ten stosunek Niemców do Polaków miał swoje konsekwencje. Od początku okupacji rozpoczęto celowe aresztowania i ludobójcze zbrodnie, jak w piaśnickich lasach, gdzie m.in. zamordowano księży uznanych ( nie bez racji ) za nosicieli polskości wśród Kaszubów. na ziemiach włączonych do III Rzeszy zaprojektowano bowiem powtórną germanizację.

W Generalnym Gubernatorstwie z kolei mieliśmy się stać – jako rzekomi „mieszańcy” siłą roboczą zdolną do wykonywania prostych poleceń okupanta. Już w listopadzie 1939 roku w czasie słynnej Sonderaction Krakau aresztowano profesorów krakowskich wyższych uczelni, których wywieziono do niemieckich obozów zagłady, gdzie wielu z nich zmarło śmiercią męczeńską. Jednocześnie okupanci niemieccy pozbawili Polaków możliwości nauczania na poziomie średnim i wyższym.

Dzisiaj sytuacja się powtarza. Istnieje metaforyczny „Drang nach Osten” z siedliskiem w faszystowskiej i zbolszewizowanej Unii Europejskiej, nakazującej nam Polakom jak mamy się zachowywać we własnym kraju definiując przez niemieckiego Żyda Martina Schulza „zamach stanu” w Polsce. Do pomocy zaprzągnięto antypolską,   t. zw. Komisję Wenecką, wspólnego z Unią Europejską wroga Polski.

Dodatkowo, aby poruszyć antypolskie, głównie żydowskie środowiska zagranicznie z amerykańskim lobby żydowskim w tle, urządza się nagonki na Polaków, rzekomych antysemitów,morderców 3 milionów Żydów w Holokauście, w prasie, głównie niemieckiej i amerykańskiej, z harcami ulicznymi w niemieckich miastach, znieważających Polskę, Polaków i polskość, w karykaturalnych postaciach rządzących w Polsce z kukłami kopiącymi leżących, z napisami Polen, kopanych i kopiących.

Ta uliczna współczesna ohyda, nie ludzkie przecież postaci, ale krwiożercy w 90 procentach głosowali w  latach 30. na NSDAP i ich bóstwo Adolfa Hitlera, zbrodniarza wszech czasów.

To właśnie naród niemiecki zhańbił ludzkość i jej dzieje. To naród niemiecki w imię „Mein Kampf”, Drang Nach Osten , Lebensraum, Deutschland, Deutschland ueber alles, ueber alles in der Welt – Niemcy, Niemcy ponad wszystko, ponad cały świat, zniszczył doszczętnie stolicę Polski Warszawę i wymordował w utworzonych przez siebie gettach 3 miliony polskich Żydów i w samym sercu łódzkiego getta utworzył obóz koncentracyjny dla polskich dzieci ( nie żydowskich) w wieku od 2 do 16 lat, w którym w okrutnym męczeństwie (genocidum atrox) zginęło 20 tysięcy polskich dzieci, m. in. w bloku dla dzieci bezwiednie oddających mocz.

Obóz prewencyjny (izolacyjny) dla młodych Polaków Policji Bezpieczeństwa w Łodzi

( niem. Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt) – obóz utworzony na obszarze wydzielonym z łódzkiego getta (graniczący od wschodu z cmentarzem żydowskim przy ul. Brackiej), przeznaczony dla dzieci i młodzieży polskiej od 2 do 16 roku życia. Formalnie utworzony około połowy 1942, praktyczną działalność rozpoczął 11 grudnia 1942 roku. Funkcjonował do końca okupacji niemieckiej w Łodzi, do 19 stycznia 1945 roku.

To naród niemiecki zawarł haniebny pakt Ribbentrop – Mołotow i w jego tajnej części skazał miliony Polaków na śmierć i zniszczył naszą ojczyznę.

To naród niemiecki nienawidzi Polaków od zarania. Dzisiaj wykrzykuje na ulicach niemieckich miast antypolskie bluźnierstwa, a wczoraj mordował i pisał okrutne wiersze, w swojej treści budzące nie tylko odrazę, ale głos nielicznych ocalałych z tych zbrodni, wobec antypolskich bluźnierstw narodu niemieckiego. Laureat literackiej nagrody Nobla Henryk Sienkiewicz opisał wasze niemieckie bestialstwo z roku 1410 w „Krzyżakach”, obrazując pohybel Krzyżaków, a wy odpowiedzieliście na tę historyczną powieść ohydą:

 

Oto  treść owego wiersza w polskim przekładzie:

 

MODLITWA DO NIEMIECKIEGO BOGA

 

„Poraź o Panie, bezwładem ręce i nogi Polaków,

Zrób z nich kaleki, poraź ich oczy ślepotą,

Tak męża, jak kobietę ukarz głupotą i głuchotą.

 

Spraw, żeby lud polski gromadami całymi zamieniał się w popiół,

Ażeby z kobietą i dzieckiem został zniszczony,

sprzedany w niewolę.

 

Niech nasza noga rozdepcze ich pola zasiane!

 

Użycz nam nadmiernej rozkoszy mordowania dorosłych, jak też i dzieci.

 

Pozwól zanurzyć nasz miecz w ich ciała

I spraw, że kraj polski w morzu krwi zniszczeje!

 

Niemieckie serce nie da się zmiękczyć!

 

Zamiast pokoju niech wojna zapanuje miedzy oboma państwami.

 

A jeśli kiedyś będę się zbroił do walki na śmierć i życie,

 

To będę wołał umierając:

 

„Zamień, o Panie, Polskę w pustynię”!

 

Autorem wiersza jest Hans Lukaschek (ur. 22 maja 1885 r. we Wrocławiu, zm. 26 stycznia 1960 r. we Fryburgu Bryzgowijskim) – niemiecki urzędnik państwowy, działacz polityczny, doktor nauk prawnych, hitlerowiec, niemiecki polakożerca, minister do spraw wypędzonych w pierwszym rządzie Konrada Adenauera.

 

Do Martina Schulza napisaliśmy już list otwarty w dniu 12 grudnia 2015 roku, dzisiaj treść tego listu powtarzamy dodając adresata Angelę Merkel.

 

Oto treść listu:

 

mgr Jerzy Korzeń

przewodniczący Towarzystwa Pamięci Narodowej

  1. Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego

 

Aleksander Szumański

Korespondent światowej prasy polonijnej Kraków, 15. 12. 2015 r.

 

Szanowny Pan Martin Schulz

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego

 

LIST OTWARTY

Szanowny Panie,

 

ostatnie wydarzenia w Polsce związane ze zmianą rządu Rzeczypospolitej Polskiej i podjęte parlamentarne decyzje nazwał Pan ze znaną od lat Narodowi Polskiemu niemiecką butą „zamachem stanu”. Podobnie do Pana zachowywał się w latach

  1. ub. wieku Adolf Hitler w „Mein Kamfp”, gdzie zawarł podstawy swoich teorii antysemickich i narodowo-socjalistycznych.

Stała się ona czołowym dziełem ideologii i propagandy nazistowskiej III Rzeszy. Powołując się na eugeniczne tezy rasistowskie, dowodził, że „rasą panów” są Aryjczycy, a wśród nich szczególna pozycja należy się Niemcom. Słowianie natomiast byli traktowani jako najniższa z warstw aryjskich, dobra wyłącznie do prac niewolniczych. Według Adolfa Hitlera najniższą rasą są Żydzi, których po przejęciu władzy w Europie za wszelką cenę pragnął zlikwidować.

Pana zachowanie jako przewodniczącego Parlamentu Europejskiego w stosunku do Polski, Polaków i polskości stanowi analogię do „dzieła” Hitlera pisanego w więzieniu, gdzie Pan powinien się znaleźć po przeprowadzeniu ataku zamachu stanu na suwerenną Rzeczpospolitą Polskę.

Gdy Pan się urodził w 1955 roku, współautor niniejszego listu, 84 letni świadek historii, przeżył już dwie okupacje, jedną okrutniejszą od drugiej. To Pana rodak Adolf Hitler napadł na Polskę pamiętnego 1 września 1939 roku i zniszczył ją zupełnie. Czy Pan przeprosił za ów napad jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego?

Czym Pan może się więc legitymować poza oczernianiem naszej Ojczyzny, przez niestety pańską wrodzoną wypitą z mlekiem matki wrogość do Polski, Polaków i polskości.

Ponadto jest Pan całkowitym ignorantem współczesnej wiedzy o Polsce, Polakach i polskości. Pana przewodnikiem politycznym w Unii Europejskiej, jest związany z uprzednim wielo aferowym układem społeczno-politycznym w Polsce Donald Tusk, były premier polskiego rządu z ramienia partii rządzącej, Platformy Obywatelskiej, dla którego:

„Piękniejsza od Polski, jest ucieczka od Polski tej ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej”.

Dzisiaj 15. 12. 2015 roku przed kamerami oświadczył Pan, iż nie zamierza przepraszać Polaków.

A więc za co nie zamierza Pan przepraszać Polaków?

– Za to, iż ubliżył Pan w sposób bezczelny, arogancki, ordynarny i chamski właśnie nam Polakom i naszej Ojczyźnie!

– Czy też za to, iż pańscy poprzednicy wymordowali przeszło 6 milionów obywateli polskich w czasie II wojny światowej!

– Czy też za to, iż pod maską niemieckich zbrodniarzy, kryją się dzisiaj jacyś zamaskowani publicznie n a z i ś c i!

– Czy też za to, iż zbrodniarze niemieccy zniszczyli doszczętnie stolicę Polski Warszawę!

– Czy też za to, iż m.in. media niemieckie nazywają niemieckie obozy zagłady utworzone na terenie okupowanej Polski, „polskimi obozami koncentracyjnymi”!

– Czy też za zbrodnie niemieckich najeźdźców w Oświęcimiu symbolu martyrologii narodu polskiego!

Czy też za utworzenie w okupowanej Polsce gett żydowskich, w których zostało wymordowanych przeszło 3 miliony polskich Żydów!

– Czy też za sposoby uśmiercania Polaków i Żydów, obywateli polskich, gazem – cyklonem B, komorami gazowymi i krematoriami.

– Czy też za bestialskie mordy dokonane przez niemieckich okupantów na polskich dzieciach m.in. w obozie koncentracyjnym w łódzkim getcie (Obóz dla dzieci polskich w Litzmannstadt Ghetto ul. Przemysłowa (Gewerbestrasse).

Polskie, nie żydowskie dzieci zostały w tym obozie okrutnie wymordowane i zagłodzone m.in. w bunkrach dla dzieci bezwiednie oddających mocz!

 

– Czy też za Modlitwę do niemieckiego Boga:

 

„Z modlitwy do niemieckiego Boga”:

 

…[…]Spraw Boże, żeby lud polski gromadami zamieniał się w popiół. Użycz nam nieznanej rozkoszy mordowania dorosłych, jak też i dzieci… Będziemy wołać umierając: zmień o Panie, Polskę w pustynię…[…]…

 

Tekst ukazał się na krótko przed 1 września 1939 roku nakładem „Veretinung zum Schutze Oberschlesiens”( Niemiecki Komisariat Plebiscytowy (niem. Plebiszitkomissariat für Deutschland).

 

Autorem tekstu jest Hans Lukaschek (ur. 22 maja 1885 r. we Wrocławiu, zm. 26 stycznia 1960 r. we Fryburgu Bryzgowijskim) – niemiecki urzędnik państwowy, działacz polityczny, doktor nauk prawnych, hitlerowiec, niemiecki polakożerca, minister do spraw wypędzonych w pierwszym rządzie Konrada Adenauera.

 

W pierwszym rzędzie powinien Pan jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego przeprosić Polaków za pakt Ribbentrop – Mołotow, szczególnie za jego tajną część, który zgotował nam Polakom taką gehennę II wojny światowej, za współczesne „polskie obozy koncentracyjne”, za napad III Rzeszy Niemieckiej na Polskę 1 września 1939 roku, za bandycki napad na Westerplatte i Pocztę Gdańską.

Jeżeli przyjmiemy przeprosiny, to zastanowimy się, czy przekazać Panu całą prawdę o Trybunale Konstytucyjnym z jego prezesem Andrzejem Rzeplińskim, członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

W imieniu Polski, Polaków i polskości, jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej żądamy od Pana przeprosin.

Aleksander Szumański – jestem uhonorowany Medalem Komisji Edukacji Narodowej i medalem „W Hołdzie Komendantowi”, rocznik 1931, świadek historii, skazany na śmierć przez niemieckich okupantów, więzień okresu okupacji niemieckiej, męczennik, urodzony we Lwowie, który utracił całą rodzinę z Ojcem doc. medycyny Maurycym Marianem Szumańskim, asystentem prof. Adama Sołowija na lwowskim Uniwersytecie im. Jana Kazimierza z rąk niemiecko – ukraińskiego batalionu „Nachtigall”

 

mgr Jerzy Korzeń przewodniczący Towarzystwa Pamięci

Narodowej im. Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego

 

Aleksander Zbigniew Szumański korespondent światowej prasy polonijnej, kombatant, męczennik, ofiara niemieckich represji wojennych w czasie trwania II Wojny Światowej.

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=16436 0
ŻYRINOWSKI: POLAKÓW ROZSTRZELAJĄ – POLSKĘ SPALĄ http://niepoprawneradio.pl/?p=13172 http://niepoprawneradio.pl/?p=13172#respond Mon, 19 Oct 2015 13:22:24 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=13172 DO TAKIEJ SYTUACJI DOPROWADZILI POLSKĘ TUSK Z KOPACZ!!!!

POWTÓRKA 1 I 17 WRZEŚNIA 1939 ROKU?

ŻYRINOWSKI: W CZERWCU 2015 ROKU WYBUCHNIE WOJNA

POLAKÓW ROZSTRZELAJĄ – POLSKĘ SPALĄ

 

Władimir Żyrinowski udzielił wywiadu portalowi Fakt24.pl. Usłyszeliśmy od niego przerażające słowa.

Nakreślone przez niego scenariusze zdarzeń w Europie muszą budzić grozę zwłaszcza wśród Polaków.

Ten wiceprzewodniczący rosyjskiej Dumy pozwolił sobie na niedopuszczalne groźby. Mówił, że w sytuacji wybuchu wojny (która rzekomo jest nieunikniona i ma wybuchnąć już w czerwcu) połowa Polski będzie spalona, a Polacy zostaną rozstrzelani.

Słowa bulwersują tym bardziej, że Żyrinowskiego toleruje Kreml i za podobne dywagacje włos mu z głowy nie spadnie

Fakt24.pl: W naszym kraju istnieje przekonanie, że nie lubi pan Polski i Polaków. Skąd, pańskim zdaniem, wzięło się takie przeświadczenie?

– W Rosji nie ma antypolskich nastrojów, choć w całej swojej historii Polska zawsze trzymała się wrogów Rosji: Szwecji, Niemiec, Francji i Litwy.

Nigdy nie byliście po stronie Rosji. Zawsze znajdowaliście się wśród tych, którzy z nami walczyli. Oddaliśmy wam wschodnie ziemie Niemiec, teren Polski się powiększył. Gdybyśmy byli w dobrych relacjach, oddalibyśmy wam również cały zachód Ukrainy. Zazwyczaj sąsiedzi żyją ze sobą źle, ale przecież mamy sporo wspólnego – słowiańskie korzenie.

Jednak Polska z jakiegoś powodu woli być na usługach USA.

A gdyby nasze stosunki były lepsze?

– Gdybyście byli kiedyś ze Związkiem Radzieckim, a teraz z nową Rosją, wasza sytuacja wyglądałaby o wiele lepiej.

W najbliższym czasie rozpęta się konflikt lokalny pomiędzy Rosją a Niemcami. Gdzie? Znów na terenie Polski!

Niemcom będzie szkoda swojej ziemi, swoich miast i ludzi, Rosjanom swoich terenów, więc walki odbędą się na polskiej ziemi.

Znów Polaków rozstrzelają, a połowę Polski spalą.

Po co wam to wszystko?

Po co wam tarcza antyrakietowa?

Czy nie rozumiecie, że w pierwszej kolejności wszystko zostanie zniszczone w tych okolicach?

Po co pomagacie Ukraińcom?

Oni rżnęli Polaków!

Biliście naszych kibiców, turystów. Robicie wszystko, by tylko zaszkodzić Rosji, to wy siejecie antyrosyjskie nastroje w całej Europie, w NATO.

A Rosja nic do was nie ma.

Pana zdaniem wszystkie problemy Rosji na arenie międzynarodowej wynikają z antyrosyjskich nastrojów Polaków.

Europa zatem jest bez winy?

– Europa od dawna ze wszystkim się pogodziła, to Polacy wciąż nie mogą się uspokoić. Polska znów rozpoczyna tę dyskusję, prowokuje, podburza NATO.

Jest wam na rękę, by UE oraz NATO miały złe stosunki z Moskwą, ale czy nie widzicie tego, że oni nie chcą?!

Z Europą już koniec, czy wiecie, że Stany Zjednoczone chcą przygotować rynek zbytu dla swojej produkcji?

UE to ich konkurent, a strefa Schengen została stworzona, by emigranci zalali całą Europę.

Nawet wasz papież, Jan Paweł II, również występował przeciwko nam. On został celowo wybrany na papieża, by szerzyć antyrosyjskie nastroje na świecie.

Tak samo Donald Tusk, który nieprzypadkowo jest przewodniczącym Rady Europejskiej! To wszystko ma jeden cel: by wykorzystać polską nienawiść i skierować całą Europę przeciwko nam.

Wspomniał pan o problemie emigracji.

Czy istnieje jakieś rozwiązanie?

– Nie ma żadnego rozwiązania.

Musicie wszędzie powiesić tabliczki „Witajcie”. Polska, Austria, Węgry, Niemcy – wszędzie.

Musicie przyjąć ich, oddać swoje hotele, ośrodki wypoczynkowe, akademiki, schroniska – wszystko.

I oni będą tu mieszkać.

Kiedyś Europa długo wykorzystywała Azję i Afrykę budując tam swoje kolonie, a teraz nastał czas zapłaty.

Teraz oni będą eksploatować waszą ziemię.

A jak Rosja radzi sobie z emigrantami?

 

– Przyjęliśmy Ukraińców: mieszkają, mają pracę. Innych nie przyjmujemy, tylko ich.

Tych osiedlimy tylu, ile będzie trzeba.

Lepiej byłoby od razu całą Ukrainę przyłączyć, póki jeszcze kraj nie jest ruiną, ale pewnie tak też się niedługo stanie.

Powiedział pan, że Polsce opłacałaby się współpraca z Rosją. Jak?

 

BIERZCIE ZACHODNIĄ UKRAINĘ ZE LWOWEM – TO WASZA ZIEMIA – TO POLSKA

UKRAIŃCY ZABIJALI POLAKOW – MOWIĄ NA WAS LACHY

A WY Z NIMI ROMANSUJECIE – WSPIERACIE REŻIM FASZYSTOWSKI

 

– Przecież proponuję wam: bierzcie zachodnią Ukrainę teraz, póki nie jest za późno.

To wasza ziemia, to Polska.

A wy z nimi romansujecie. To oni zabijali Polaków, to oni mówią na was Lachy, a wy ich wspieracie razem z reżimem faszystowskim, który oni szerzą.

Dla Ukrainy najgorszy wróg to Rosja i Polska, a wy traktujecie ich jak braci.

W jaki sposób proponuje pan zająć tereny zachodniej Ukrainy?

Pana zdaniem powinniśmy wypowiedzieć wojnę czy zrobić z Ukrainą to, co Rosja zrobiła z Krymem?

– Oczywiście to wasze tereny, czemu mielibyście z nich rezygnować? Po prostu wprowadźcie wojsko i Kijów nie powie ani słowa, oni z Donbasem sobie nie mogą dać rady.

Łukaszenka mógłby też wam pomóc.

Niech wasi żołnierze założą ukraińskie umundurowanie, wkroczą na Ukrainę, przecież tamci nawet się nie zorientują.

Oni na Donbas nie mają sił, co dopiero mówić o zachodnich ziemiach.

Powieście swoją flagę nad Lwowem, Łuckiem, Iwano-Frankowskiem, Tarnopolem, Równem.

Nikt nawet nie będzie się sprzeciwiał, mieszkańcy się uradują i przyjmą was jak swoich. Rosja potrzebowałaby tylko korytarza, bezpośredniego połączenia pomiędzy Białorusią a Kaliningradem.

To jakieś 80 km, więc powinniście nam ten teren oddać.

Sytuacja na Ukrainie pozostaje wciąż trudna. Czy może stać się przyczyną rozpoczęcia III wojny światowej?

– Nie. Oni się umówili, tam na górze, w Nowym Jorku, zaznaczam, że ja w tym nie uczestniczyłem.

III wojny światowej nie będzie, ale tzw. konflikt lokalny się szykuje.

Niemcy napadną na Rosję, wszystko, jasna rzecz, będzie rozgrywało się na terenie Polski.

Niemcy dostaną swoją ziemię – zachodnią Polskę, no a resztę będziemy zmuszeni zabrać wraz z krajami bałtyckimi oraz Ukrainą.

Państwa europejskie wciąż będą borykać się z problemem emigrantów. Taka szykuje się przyszłość na kolejne kilka lat. I dla Polski w tej przyszłości nie ma miejsca.

Kiedy pana zdaniem rozpocznie się wojna pomiędzy Rosją a Niemcami?

– Latem następnego roku.

Skąd taka pewność?

– Zostało już podpisane porozumienie, zgodnie z którym wojna rozpocznie się w czerwcu 2016 roku.

Gdyby coś uległo zmianie, termin będzie wydłużony do czerwca 2017 roku, ale to z pewnością stanie się w ciągu kilku najbliższych lat.

Skąd ma pan takie doniesienia?

– Jeśli źródło się podaje, to ono znika. Co myślicie, że teraz nie wiadomo komu powiem, skąd biorę taką informację i napiszecie o tym sensacyjną wiadomość? Czy uważacie, że jestem jakimś durniem, by chwalić się moimi źródłami?

 

ROSJA GROZI POLSCE I RUMUNII JĄDROWYM ATAKIEM RAKIETOWYM

 

Od wczoraj polskojęzyczne media emocjonują się informacją, że Rosja zamierza wycelować w Polskę i Rumunię, swoje rakiety balistyczne przenoszące broń jądrową. Oczywiście skrzętnie unika się wspominania o tym, że Rosjanie zapowiedzieli to jako retorsję na budowę tak zwanej tarczy antyrakietowej, której elementy mają się znaleźć właśnie w Rumunii i w Polsce.

Kwestię budowy tarczy antyrakietowej spowija od dawna kurtyna hipokryzji. Amerykanie budują rzekomo instalację przeciwko zagrożeniu z Iranu, które jest tak teoretyczne jak zagrożenie ze strony Korei Północnej. Od początku jednak Rosja wyraźnie stwierdza, że tarczę antyrakietową traktuje jako zagrożenie ze strony NATO.

Rosyjscy przywódcy otwarcie mówią o tym, że dookoła ich kraju pojawiają się kolejne amerykańskie bazy i w związku z tym wzrasta poczucie zagrożenia ze strony NATO. Taki punkt widzenia jest prawie nieobecny w polskojęzycznych mediach. Obowiązująca retoryka wskazuje, że Rosja jest agresorem na Ukrainie i grozi też innym krajom, w tym należącym do NATO.

Łatwo można się w tym wszystkim zagubić i ulec sączonej nam nieprzerwanie propagandzie, z której wynika, że wojna ukraińska jest wynikiem działań Rosji, a nie knowań USA i Izraela. W rzeczywistości jednak Rosja została zmuszona do działań, bo po „majdanie” w Kijowie, te same siły chciały montować coś podobnego w Moskwie.

Z punktu widzenia Rosjan wygląda to tak, że ich kraj jest osaczany przez Amerykanów, którzy dążą do wojny mającej ugruntować pozycję USA jako światowego hegemona. Polska czy Rumunia będą w takim konflikcie krajami frontowymi, które będą przeznaczone do zniszczenia. Nie ma w tym nic dziwnego, skoro jesteśmy najwierniejszymi giermkami panów zza Atlantyku, którzy z kolei są wasalami Izraela.

Obecnie do rozmów na temat przyszłości Ukrainy nawet nie zaprasza się nikogo z polskich władz. Nie jest to potrzebne, ponieważ jako nieformalna kolonia USA i Izraela robimy i tak wszystko co nam się każe, bez względu na to czy naraża to wszystkich mieszkańców Polski.

Wyszydzany w polskojęzycznych mediach Aleksander Łukaszenko odegrał większą rolę w uspokojeniu sytuacji na wschodniej Ukrainie niż pseudopolscy politycy wykrzykujący ku uciesze Ukraińców banderowskie hasła.

Warto sobie zadać pytanie czy stoimy po właściwej stronie dojrzewającego w Europie konfliktu. Ostatnie deklaracje USA, wedle których do krajów frontowych, w tym do Polski, zostanie wysłana ciężka broń pancerna wskazują kierunek w jakim zmierzamy, czyli nieuchronną wojnę.

Starcie amerykańsko-izraelsko-rosyjskie w Syrii doprowadziło do zupełnego zniszczenia tego kraju i do powstania potwora w postaci Państwa Islamskiego. Czym może się skończyć kolejna wojna pośrednia, tym razem u naszych granic? Tego nie wie nikt, ale ze względu na zagrożenie atakiem nuklearnym pewne jest jedno – nigdy jeszcze w historii Polski nie było tak wielkiego zagrożenia dla naszego istnienia.

 

POLSKI BIZNESMEN ZNALEZIONY MARTWY W MOSKWIE

CIAŁO LEŻAŁO W MIESZKANIU

 

Ciało Jerzego O. zostało znalezione w mieszkaniu w centrum Moskwy. Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że 45-letni biznesmen prawdopodobnie został zamordowany w apartamencie wynajmowanym przy ul. Szabołowskiej.

W Rosji był dyrektorem oddziału dużego międzynarodowego koncernu. Teraz rosyjscy śledczy podają, że przyczyną śmierci Polaka była ostra niewydolność sercowo-naczyniowa.

Polak był dyrektorem generalnym rosyjskiego oddziału firmy Barry Callebaut. To wielki koncern, który ma oddziały w 50 krajach na świecie. Produkuje słodycze.

Według portalu https://www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=lifenews.ru%2C ciało Jerzego O. zostało znalezione w mieszkaniu w centrum Moskwy.

Leżało na podłodze. Polak mieszkał w wynajętym apartamencie przy ul. Szabołowskiej. Ciało miało być zakrwawione.

W apartamencie śledczy podobno znaleźli 56 pustych butelek po piwie, a także fragmenty rozbitego szkła. Ofiara miała mieć obrażenia głowy.

Zupełnie inną wersję wydarzeń podali jednak śledczy w oficjalnym komunikacie.

 

Portal wp.pl napisał: przedstawicielka rosyjskiego Komitetu Śledczego Julia Iwanowa powiedziała, że zgon mężczyzny nastąpił w wyniku „ostrej niewydolności sercowo-naczyniowej”.

Według rosyjskich służb, nie ma powodów, by sądzić, że do śmierci biznesmena przyczyniły się osoby trzecie. Jego ciało znaleziono w wannie. Wiadomo, że Polak mieszkał sam. W jego mieszkaniu odkryto ślady krwi, między innymi na poduszkach i pościeli.

Według śledczych od momentu śmierci do odnalezienia ciała minęło kilka dni.

 

W przeddzień śmierci Polaka Barry Callebaut Rosja firma podpisała duży kontrakt z innym koncernem czekoladowym.

Główna siedziba „Barry Callebaut” mieści się w Zurychu. Koncern posiada ponad 50 fabryk na całym świecie. Zatrudnia około 10 tysięcy osób.

 

Źródła:

 

http://www.fakt.pl/polska/wladimir-zyrinowski-dla-fakt24-pl-wybuchnie-wojna-w-czerwcu,artykuly,580100.html

 

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polski-biznesmen-znaleziony-martwy-w-moskwie,artykuly,569186.html

 

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rosja-grozi-polsce-rumunii-jadrowym-atakiem-rakietowym

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=13172 0
Groza ’44 http://niepoprawneradio.pl/?p=9329 http://niepoprawneradio.pl/?p=9329#respond Sat, 04 Oct 2014 14:33:29 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=9329

Komasa dokonał w kinie rzeczy porównywalnej z tym, co zrobiło Muzeum Powstania Warszawskiego w polskim muzealnictwie.

Miasto 44 - 400px

I. Bez znieczulenia

Rzadko zdarza się, by film zostawił mnie wbitego w kinowy fotel z pustką w głowie, niczym po ciosie obuchem. Ostatni raz przytrafiło mi się coś podobnego chyba przy okazji „Pasji” Mela Gibsona. „Miasto 44” Jana Komasy jest bowiem obrazem skondensowanej grozy – intensywnym, wręcz wyciskającym powietrze z płuc, co zresztą miałem możność zaobserwować na przykładzie widowni. Ludzie – jak to w kinie – przed seansem zachowujący się dość swobodnie, po jego zakończeniu wychodzili w głuchym milczeniu, jakby stłamszeni, przygnieceni dopiero co zobaczonym pandemonium.

Ten film nie tyle oglądamy, co współuczestniczymy w nim, niczym w koszmarnej wędrówce po piekle. Tym bardziej przytłaczającej, że skonfrontowanej z optymizmem sprzed Powstania i pierwszego okresu po jego wybuchu, gdy wydawało się, że walka potrwa kilka dni – w sam raz tyle, by na wyzwolonych obszarach miasta powitać w charakterze gospodarzy wkraczających Sowietów, traktując ich zarazem – wedle przytoczonego w filmie rozkazu – z dystansem, jako „sojuszników naszych sojuszników”. Komasa nie roztrząsa tu racji za i przeciw Powstaniu, nie proponuje nam ani dzieła podniośle patriotycznego, ani krytycznego w duchu obecnej „zychowszczyzny”. On nam Powstanie po prostu pokazuje z całą towarzyszącą mu paletą skrajnych emocji, ze strachem, okrucieństwem i poświęceniem, z najniższymi ale też i najwyższymi ludzkimi instynktami. Piorunująca mieszanka, podkreślona sposobem narracji w wyniku której otrzymujemy swoisty trans w którym pogrążają się zarówno bohaterowie, jak i podążający za nimi widz.

II. Podróż po piekle

Co ciekawe, dzięki losom głównych bohaterów możemy wejść w tamte dni niejako w dwóch różnych rolach – zarówno żołnierza jak i cywila. Główny bohater, Stefan, opiekujący się młodszym, kilkuletnim bratem i histeryczną matką, wdową po polskim oficerze, do konspiracji zostaje wciągnięty właściwie przypadkiem. Po wybuchu walk, gdy zostaje ranny, zwyczajnie dezerteruje i ucieka z powrotem do rodziny, której jednak w zdewastowanym mieszkaniu nie zastaje. Rankiem, z okna opustoszałej kamienicy widzi egzekucję jej mieszkańców – w tym matki i brata. To, połączone z odniesioną raną i szokiem pola walki powoduje, że pogrąża się w stuporze. W ślad za nim oddział opuszcza zakochana w Stefanie druga główna postać filmu – „Biedronka” i wyrusza na poszukiwanie chłopaka. Przez długi czas zatem oglądamy Powstanie oczyma nie tylko cywilów, ale wręcz dezerterów, którzy powstańcze opaski bądź to chowają, bądź wyciągają, w zależności od tego, co jest bardziej przydatne w przedzieraniu się przez kolejne dzielnice. To wtedy widzimy krwawy deszcz szczątków ludzkich po wybuchu czołgu-pułapki na ulicy Kilińskiego, wtedy również przechodzimy horror wędrówki kanałami ze Starówki do Śródmieścia (genialna scena z atakiem klaustrofobii), którymi „Biedronka” holuje pogrążonego w odrętwieniu Stefana. Mało tu wojennego heroizmu, za to dużo prawdy o ludzkiej kondycji i poświęceniu dla drugiego człowieka.

Na wojenny heroizm przyjdzie zresztą czas, gdy Stefan wraca do oddziału, by uczestniczyć już do końca w jego gehennie, aż do końcowych scen walk na Czerniakowie. Jedna uwaga – skoro pokazano desant berlingowców, zresztą zgodnie z historyczną prawdą przedstawiając ich jako ludzkie mięso rzucone na rzeź bez elementarnego przeszkolenia w walce miejskiej, to aż prosiło się, by z drugiej strony przypomnieć choćby fragmentarycznie alianckie zrzuty i widok płonącego miasta z punktu widzenia kołującego nad Warszawą „Liberatora”. Z relacji lotników – nie nowicjuszy przecież – wiadomo, że był to iście apokaliptyczny pejzaż, nieusuwalny do końca życia z pamięci. Ten ujęty całościowo ogrom zniszczeń widzimy dopiero w ostatniej scenie, gdy Stefan po wybiciu jego oddziału i ucieczce z Czerniakowa obserwuje z wiślanej łachy konającą w płomieniach Warszawę, następnie zaś widok przechodzi płynnie w perspektywę współczesnej stolicy, rozjarzonej blaskiem latarń, neonów, biurowców, samochodów – zgrabna klamra przypominająca nam o niezłomnym mieście, które nie pozwoliło się zabić.

W całym filmie reżyser nie szczędzi nam licznych obrazów okrucieństw i zniszczenia, tragedii powstańczych szpitali, piwnic ze zdesperowanymi mieszkańcami, nie pozostawiając zarazem wątpliwości co do bestialstwa Niemców. Godne zauważenia w dobie zamazywania win, odpowiedzialności, przetrącania proporcji i zrzucania zbrodni na anonimowych „nazistów”. Tu Niemcy są Niemcami, Polacy Polakami, Żydzi – Żydami (jeden z uwolnionych Żydów dołącza do oddziału „Kobry” w którym walczy Stefan i do końca zachowuje opaskę z gwiazdą Dawida) – bez relatywizowania i niedomówień. W sam raz do sprzedania Niemcom w rewanżu za „Nasze matki, naszych ojców”. No i może polskie ambasady będą miały co wyświetlać w miejsce „Pokłosia”. „Miasto 44” to produkt eksportowy w najlepszym gatunku.

III. Trans obrazu

Nie sposób nie odnotować oszałamiającej warstwy wizualnej dzieła Komasy. W końcu doczekaliśmy się reżysera sprawnie poruszającego się w nowoczesnych technikach narracji. Poetyka niektórych scen przypomina dokonania choćby Zacka Snydera („Watchmen”, „300”). Warto zwrócić uwagę zarówno na odrealnione, poetycko ujęte sceny miłosne, jak i na obronę kamienicy na Czerniakowie zrealizowaną w konwencji gry typu First-person shooter (mnie skojarzyła się np. z sekwencjami stalingradzkimi z pierwszej części „Call of Duty” – zwłaszcza z obroną Domu Pawłowa, kto grał, ten wie, kto nie grał… niech zagra :). A jeśli ktoś narzeka na zbyt „teledyskową” formułę filmu, niech sobie przypomni chociażby przeraźliwie drętwą, nudną „piłę”, jaką był „Katyń” Wajdy, który swym filmem najprawdopodobniej „zamordował” temat sowieckiej zbrodni na lata. Albo nawet – jak to mawiają zawodowi krytycy filmowi – „akademickiego” „Pianistę” Romana Polańskiego. Ja wybieram Komasę. Czy film będzie podobał się wszystkim? Z pewnością nie i to z różnych względów. Jednym będzie brakowało patriotycznego patosu, drugich porazi okrucieństwo, jeszcze innych odrzuci „matrixowa” estetyka. Niemniej Komasa dokonał istotnego przełomu w sposobie opowiadania o historii – moim zdaniem uczynił w kinie rzecz porównywalną z tym, co zrobiło Muzeum Powstania Warszawskiego w polskim muzealnictwie, gdzie do niedawna królowały wyfroterowane parkiety i kapcie. To popkultura kształtuje dziś masowe postawy – rozumieli to twórcy MPW, rozumie i Komasa.

No i – wreszcie mamy polski film, w którym efekty specjalne nie wywołują swą pokracznością śmiechu, bądź uczucia zażenowania. Niezależnie od dużego jak polskie warunki budżetu, Komasa po prostu wie jak nimi operować i do czego służą. Czuć tu różnicę pokoleniową i odpowiedni warsztat. Zaletą są również „nieopatrzone” twarze aktorów i brak wpadek obsadowych, czego nie ustrzegł się np. Jerzy Hoffman w swej „Bitwie Warszawskiej” – Natasza Urbańska za ckm-em i wszystko jasne…

Powrócę na koniec do wspomnianych wcześniej FPS-owych scen z Czerniakowa. Teraz czekam na porządną grę komputerową o Powstaniu. To aż niewiarygodne, że notująca niebagatelne osiągnięcia polska branża gier do tej pory nie wypuściła porządnego shootera w powstańczych realiach (pominę litościwym milczeniem projekt „Uprising 44”). Jeśli nawet „branża” ideologicznie jest skolonizowana przez narrację „Wyborczej”, to argumentem powinny być choćby pieniądze jakie na takiej grze można zarobić. Nie wierzę, że można zrobić grę o Dzikim Zachodzie („Call of Juarez”), a o Powstaniu Warszawskim się nie da. Tak więc powtórzę – czekam!

Gadający Grzyb

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

Artykuł opublikowany w tygodniku „Polska Niepodległa” nr 39 (29.09-05.10.2014)

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=9329 0
Audycja 69 (niedzielna) http://niepoprawneradio.pl/?p=69 http://niepoprawneradio.pl/?p=69#comments Sun, 13 Dec 2009 16:06:46 +0000 http://Audycja-LXIX-niedzielna
  • 19:00 Blog : Gadający Grzyb – Humanistyczne homozaślubiny
  • 19:08 Historia : Katarzyna – Dzieje Polski, Michała Bobrzyńskiego odc.14
  • 19:31 Blog : Bernard – Jerzy Jamka
  • 19:48 Felieton : Sylwester Domański – Niemcy – Bizancjum 2009
  • 20:08 Wykład : Antoni Macierewicz – Stan Wojenny – Wieczornica 12.XII.2009
  • 20:41 Wykład : Jan Żaryn – Stan Wojenny – Wieczornica 12.XII.2009
  • 21:09 Tak dla Pileckiego – happening we Wrocławiu – 13.XII.2009
  • 21:42 Klub Teologii Politycznej – Czy Polsce potrzebna jest podmiotowość cz.3.- Chmielewski,Obremski,Waszkiewicz, Cichocki
  • 22:48 Czytanka: Sybiraczka, Zofii Szackiej Niewiadomskiej rozdz.7 „Burno” (czyta JaWa)
  • Zapraszamy do słuchania. Audycje powtarzamy do środy w godzinach: 23:00, 3:00, 7:00 11:00, 15:00, 19:00

    Chętnych do udziału w projekcie Niepoprawnego RadiaPL prosimy o kontakt.

    ?

    ]]>
    http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=69 248
    Audycja 68 (środowa) http://niepoprawneradio.pl/?p=68 http://niepoprawneradio.pl/?p=68#comments Wed, 09 Dec 2009 15:31:10 +0000 http://Audycja-LXVIII-rodowa
  • 19:00 Blog : Gadający Grzyb – Prezent na Mikołajki
  • 19:13 Blog : Katarzyna – A pan raczył nam przebaczyć
  • 19:28 Felieton : Sylwester Domański – Wzrost znaczenia Niemiec
  • 19:58 Spotkanie – Piotr Gaglik – Polacy Niemcy, zawiłości prawne
  • 21:07 Klub Teologii Politycznej – Czy Polsce potrzebna jest podmiotowość cz.2.- Chmielewski,Obremski,Waszkiewicz, Cichocki
  • 22:17 Konferencja Antoniego Macierewicza w sprawie skargi konstytucyjnej dot.Traktatu Lizbońskiego
  • 22:45 Czytanka: Sybiraczka, Zofii Szackiej Niewiadomskiej rozdz.6 „Uzbekistan” (czyta JaWa)

    Uwaga. Prosimy o opinie n.t.: czy zmiana formuły dotycząca wydłużenia przerywników muzycznych pomiędzy pozycjami jest zgodna z Państwa oczekiwaniami.
    Informacje zbieramy poprzez kontakt.

    Zapraszamy do słuchania. Audycje powtarzamy do niedzieli w godzinach: 23:00, 3:00, 7:00 11:00, 15:00, 19:00

    ?

    ]]> http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=68 246 Audycja 63 (niedzielna) http://niepoprawneradio.pl/?p=63 http://niepoprawneradio.pl/?p=63#comments Sun, 22 Nov 2009 07:27:33 +0000 http://audycja-lxiii-niedzielna
  • 19:00 Blog-Gadający Grzyb – Aksamitny protektorat
  • 19:09 Blog-Katarzyna – Dzieje Polski, Michała Bobrzyńskiego. odc.11
  • 19:28 Felieton Sylwestra Domańskiego Z perspektywy cywilizacyjnej cz.8
  • 19:54 Referat Stanisława Srokowskiego o roli kultury i nauki na przedwojennych Kresach
  • 20:26 Dyskusja o muzeum Kresów
  • 21:04 Janusz Dobrosz – Polska – Niemcy, próba bilansu
  • 21:35 Czytanka: Sybiraczka, Zofii Szackiej Niewiadomskiej cz.1 (czyta JaWa)
  • Zapraszamy do słuchania. Audycje powtarzamy do środy w godzinach: 22:00, 01:00,  4:00, 7:00, 10:00, 13:00, 16:00, 19:00

    Chętnych do udziału w projekcie Niepoprawnego RadiaPL prosimy o kontakt.

    ]]>
    http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=63 252