Niepoprawne Radio PL – Niepoprawne Radio PL http://niepoprawneradio.pl Tego nie usłyszysz nigdzie indziej Fri, 11 Apr 2014 15:51:35 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=5.8.4 Detektyw Ziemkiewicz na tropie Niepoprawnego Radia PL http://niepoprawneradio.pl/?p=8206 http://niepoprawneradio.pl/?p=8206#comments Fri, 11 Apr 2014 15:51:35 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=8206 Pudło, panie Ziemkiewicz – działamy w jawnym, zarejestrowanym, wolontariackim stowarzyszeniu pod własnymi nazwiskami.Klub Ronina

Nieznany obiekt

I. O Smoleńsku w „Roninie”

W poniedziałek 07.04.2014 odbył się tradycyjny „Przegląd Tygodnia” w Klubie Ronina. Wydarzenia pod okiem Józefa Orła komentowali Rafał Ziemkiewicz, Stanisław Janecki oraz Łukasz Warzecha. Jednym z poruszonych wątków była sprawa smoleńskiego śledztwa – i tu, prócz obśmiania krętactw prokuratora Szeląga, dyskutanci zajęli się działalnością posła Macierewicza i jego Zespołu Parlamentarnego badającego przyczyny Tragedii Smoleńskiej. Komentatorzy, ze szczególnym uwzględnieniem Rafała Ziemkiewicza, przyjęli stanowisko, które da się streścić w słowach: „działalność Antoniego Macierewicza jest przeciwskuteczna”. Dlaczego? Wytknięto mianowicie, że skuteczniejszą taktyką byłoby, gdyby Macierewicz wypunktowywał skandale oficjalnego śledztwa i powstrzymał się od formułowania własnych teorii. Przy okazji, dyskutanci zadeklarowali swój sceptyczny stosunek do hipotezy zamachu na Siewiernym.

I do tego momentu można by nie robić ze sprawy „tematu”. W końcu, opowiadanie się jako zwolennik Macierewicza czy hipotezy zamachowej nie jest obowiązkowe. Odrzucają przesłanki wskazujące na zamach – ich prawo, przy tak szczątkowych dowodach jakie mamy do dyspozycji trudno formułować jakiekolwiek pewniki. Pisałem zresztą o tym w notce „Papierek lakmusowy” (ów „papierek” to credo Powiedz mi jaki jest Twój stosunek do Smoleńska, a powiem Ci kim jesteś”), w której deklarując się jako zwolennik tezy zamachowej wykazywałem jednocześnie, że pozytywny wynik „testu papierka lakmusowego” powinien odnosić się do wszystkich, którzy sprawę Tragedii traktują priorytetowo, niezależnie od tego, czy uważają że był to zamach, czy też mógł zadziałać splot innych okoliczności. (…) Czynnikiem nadrzędnym powinna być bowiem wola dotarcia do prawdy, której na dzień dzisiejszy w pełni nie znamy, nie zaś bezkrytyczne hołdowanie konkretnemu przekonaniu na temat przyczyn Katastrofy.”

II. Ziemkiewicz na tropie radio-agentów

Publicyści w Roninie poszli jednak znacznie dalej. Ton ich komentarzy jednoznacznie wskazywał, że uważają Macierewicza za szkodnika, którego działalność jedynie gmatwa kwestię Tragedii, zaś stawiane przez niego radykalne wnioski generalnie rzecz ujmując – bardziej przeszkadzają sprawie wyjaśnienia Smoleńska niż jej pomagają. Innymi słowy, spozycjonowali się jako lustrzane odbicie tych, którzy z kolei odsądzają od czci i wiary wszystkich nie podzielających tezy o zamachu.

No i wtedy się zaczęło. Klub Ronina transmitowany był bowiem na żywo przez Niepoprawne Radio PL, a na radiowej stronie funkcjonuje czat za pomocą którego słuchacze i redaktorzy Radia komentowali na bieżąco transmisję. Opisane powyżej postawienie sprawy Tragedii Smoleńskiej i działalności Antoniego Macierewicza wywołało szereg nieprzychylnych i nierzadko ostrych wpisów pod adresem trójki dyskutantów, co pod koniec „Przeglądu Tygodnia” przekazał im do wiadomości Józef Orzeł, z refleksją, że „tradycyjnie przed wyborami prawica się dzieli”. Zareagował na to Rafał Ziemkiewicz, który zresztą zdaje się mieć do blogerów i komentatorów internetowych jakiś generalny uraz, twierdząc, że prawica nie tyle „się dzieli”, ile „jest dzielona”, następnie zaś zaczął się rozwodzić nad działalnością agentury w internecie, osobliwie „radykalnych blogerów”, insynuując że niekoniecznie może tu chodzić o „zwolenników prawicy”, ile o tych, którzy zwolennikami prawicy są „służbowo”. Przypomniał w tym kontekście działalność carskiej Ochrany, której agenci w polskich środowiskach niepodległościowych wykazywali się radykalizmem właśnie.

W ten oto zgrabny sposób, redakcja Niepoprawnego Radia PL oraz jego słuchacze zostali przedstawieni przez pana redaktora jako ruska agentura.

III. Wilki! Wilki!

Jestem przeciwnikiem szafowania oskarżeniami o agenturalność. Po pierwsze, zabijają one z miejsca jakąkolwiek dyskusję, bo z „agentami” się nie gada, przez co traktowane są jako wygodny unik zwalniający z merytorycznej polemiki. Po drugie, używane są często zamiast argumentów – nie zgadzasz się ze mną, znaczy, jesteś „agent”. Klasyczny, stygmatyzujący adwersarza przytyk ad personam. Po trzecie wreszcie i być może najważniejsze – nadużywanie tego typu oskarżeń deprecjonuje ciężar zarzutu. Tak jak w znanej historii o pastuszku, który tyle razy wykrzykiwał po próżnicy „wilki! wilki!”, że gdy w końcu wilki faktycznie przyszły, nikt mu nie uwierzył. Swojego czasu przedobrzyła z tą metodą „Wyborcza” obrzucająca przeciwników tak zapamiętale oskarżeniami o „faszyzm” i „antysemityzm”, aż koniec końców odebrała tym zarzutom jakąkolwiek wagę i powagę. Z oskarżeniami o agenturalność dzieje się podobnie. Stają się na naszych oczach pospolitą inwektywą.

Tymczasem, w omawianym przypadku tej polemicznej kłonicy użyli nie rozemocjonowani internauci, tylko stateczni dziennikarze, pragnący zapewne uchodzić za obliczalnych, rozsądnych i zrównoważonych. Wystarczyło kilka niepochlebnych komentarzy na czacie i puściły nerwy. Ziemkiewicz zaczął gadać o internetowych „zombich” podpisujących się jako „Pimpuś”, a Janecki dołożył swoje mówiąc o spec-służbach aktywnych w internecie. Generalnie, szczera prawda, tyle że w naszkicowanym tu kontekście wyszło dość obrzydliwie. Czyli co – wystarczy się nie zgadzać z Ziemkiewiczem, mieć bardziej radykalne niż on poglądy, by nagle zaczął węszyć agentów niczym jacyś internetowi „radykałowie”, którzy przy innych okazjach napawają go takim niesmakiem? Tym razem okazało się, że smrodkiem anonimowej agenturalności ma zalatywać z redakcji Niepoprawnego Radia PL i od jego słuchaczy?

Pudło, panie Ziemkiewicz, pudło jak cholera – działamy w jawnym, zarejestrowanym, wolontariackim stowarzyszeniu pod własnymi nazwiskami, realizując zresztą poniekąd Pański program sformułowany w „Myślach nowoczesnego endeka”, by poświęcić tygodniowo cztery godziny dla Polski – z tym, że my zaczęliśmy kilka lat wcześniej, nim wpadł Pan na ten znakomity pomysł. Otóż informujemy, że każde z nas poświęca tygodniowo dla Polski znacznie więcej czasu prowadząc to Radio, umożliwiające przy okazji Panu i kolegom dotarcie z popisami elokwencji do znacznie większej liczby słuchaczy i to na całym świecie, niż ta, która oklaskuje Pana w Roninie. Naprawdę, jestem ciekaw, czy Pan również byłby skłonny poświęcić tyle czasu robiąc niezależne medium za frajer i polegając jedynie na składkach oraz dobrowolnych wpłatach od słuchaczy. No więc jak – byłby Pan gotów, czy tylko wymaga Pan tego od innych, zaś Pańskie „cztery godziny dla Polski” sprowadzają się do celebryckich pogaduszek w Roninie i brylowaniu na konwencji Gowina, bądź stręczeniu się narodowcom na ideologa?

Mniej zadufania, a więcej szacunku i pokory by się przydało. Proszę przyjąć do wiadomości, że nie dla wszystkich jest pan polit-ideowym guru, no chyba, że w tym waszym dziennikarskim światku obracacie się w takim stężeniu środowiskowego samozachwytu i fanowskiej klaki, że podobna konstatacja nie ma już szans przebić się do świadomości – wypisz wymaluj, niczym w tak zwalczanej przez Pana „michnikowszyźnie”…

Gadający Grzyb

(Piotr Lewandowski, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Niepoprawne Radio PL, KRS: 0000421082)

Notek w wersji audio posłuchać można na: http://niepoprawneradio.pl/

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=8206 2
„Polonia Christiana” – nr 36. Jutro KONKURS! http://niepoprawneradio.pl/?p=7442 http://niepoprawneradio.pl/?p=7442#respond Wed, 22 Jan 2014 18:40:47 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=7442 Niepoprawne Radio PL poleca Państwu najnowszy numer dwumiesięcznika „Polonia Christiana”. A już w czwartkowej audycji KONKURS dla słuchaczy – do wygrania 2 egzemplarze czasopisma!

PCh 36

Polonia Christiana:Teatr promuje dewiacje

Jeśli pojawia się w teatrze temat rodziny, to zawsze jest to rodzina patologiczna, w której relacje między jej członkami są (…) toksyczne. Żadnych pozytywnych wzorców. Jeśli na scenie widzimy postać uosabiającą wiarę katolicką, to okazuje się, że jest to hipokryta – na zewnątrz świętoszkowaty, w rzeczywistości okazuje się figurą bardzo negatywną, wręcz obrzydliwą. Jeśli temat spektaklu dotyka patriotyzmu, to wyłącznie w kategorii prześmiewczej albo też ukazując patriotyzm, jako niebezpieczny, wojujący nacjonalizm. (…) Jeśli zaś w przedstawieniu mówi się pozytywnie o miłości, to tylko wtedy, gdy dotyczy to związków dewiacyjnych, jednopłciowych, homoseksualnych – pisze w tekście „Teatr – zabijanie tożsamości narodowej” Temida Stankiewicz-Podhorecka. Artykuł ukazał się w najnowszym wydaniu dwumiesięcznika „Polonia Christiana”, który właśnie trafił do sprzedaży.

Styczniowo-lutowy numer pisma „Polonia Christiana” wiele miejsca poświęca refleksji nad kondycją współczesnego, polskiego teatru. Ta gorzka i zasmucająca analiza sprowokowana została wydarzeniami, które w połowie listopada miały miejsce w krakowskim Starym Teatrze. Część publiczności, oburzona obscenicznymi fragmentami przedstawienia Do Damaszku zdecydowała się opuścić widownię. Reżyser przedstawienia – Jan Klata – pożegnał protestujących widzów słowami: „Wynoście się!”. W odpowiedzi na te wydarzenia, na łamach „PCh”, Kazimierz Braun („Spór o Teatr Narodowy”) oraz Jerzy Wolak („Narodowy – nie państwowy”) zastanawiają się na czym, we współczesnej Polsce polega, a na czym polegać powinna, rola teatru narodowego, prezentującego widzom klasykę polskiej literatury. Łukasz Karpiel rozmawia z Tomaszem Żakiem – reżyserem i twórcą niezależnego teatru „Nie Teraz”. Zapytany o sztukę, która narusza granice, Żak mówi jednoznacznie: – Nie ma w sztuce wolności absolutnej. Gdybyśmy tak uznali, to doszlibyśmy do swoistego teatru absurdu, do takiej sytuacji, w której artysta bezkarnie będzie nas obrażał – nasze poczucie etyki i uczucia religijne oraz naszą estetykę, ukształtowaną na obiektywnych kanonach piękna.

Tematem przewodnim najnowszego numeru dwumiesięcznika „Polonia Christiana” jest stulecie Wielkiej Wojny, czyli setna rocznica wybuchu pierwszej wojny światowej. Jerzy Wolak nazywa dwudziesty wiek „stuleciem piekła” i pisze, że wybuch wojny był „apokaliptycznym znakiem” zwiastującym nadejście dramatycznego okresu historycznego („1914-2014 – stulecie piekła”). Grzegorz Kucharczyk nazywa lata 1914-1918 „czasem apokalipsy”, zwracając szczególną uwagę na niespotykaną w żadnej z dotychczasowych wojen, ogromną liczbę ofiar ludzkich („1914-1918 – Czas Apokalipsy”). Jacek Bartyzel w artykule „Gotyckie sklepienie Europy rozbite kilofem demokracji” dokładnie przypomina polityczne i przede wszystkim ideowe interesy każdej ze stron biorących udział w tym konflikcie zbrojnym. Roman Kochnowski, politolog z krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego mówi zaś w udzielonym wywiadzie, że to właśnie „upadek monarchii utorował drogę totalitaryzmom”, które nieodwracalnie zmieniły bieg dwudziestowiecznej historii Europy.

W numerze przeczytać można także wywiad z JE księdzem biskupem Wiesławem Meringiem oraz inne, bardzo interesujące teksty:          

– o Rosji, która wykorzystuje swoje bogate zasoby gazu, by znów stać się politycznym imperium (Maria Przełomiec, „Energetyczny szantaż”);

– o tym, że w Polsce, rzekomo demokratycznej, władze nie liczą się ze zdaniem obywateli (Krystian Kratiuk, „Obywatelskie znaczy posłuszne”);

– o tym, z jakich źródeł finansowane są organizacje feministyczne, wspierające homoseksualistów i filozofię gender (Monika Kacprzak, „Kto finansuje ideologiczną truciznę”);

– o stanowisku Kościoła wobec rzekomych objawień Matki Bożej (Kajetan Rajski, „Mity Medjugorie”).

Polecamy tę lekturę!

Styczniowo-lutowy numer „Polonia Christiana” jest już dostępny w salonach prasowych Empik, Ruch, Inmedio, Garmond, Kolporter, a także prenumeracie.

Więcej informacji znaleźć można na stronie internetowej: http://pismo.poloniachristiana.pl/ oraz na facebookowym profilu pisma: https://www.facebook.com/PoloniaChristiana

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=7442 0
Atak na serwer nadawczy Niepoprawnego Radia PL http://niepoprawneradio.pl/?p=6299 http://niepoprawneradio.pl/?p=6299#respond Wed, 25 Sep 2013 00:04:02 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=6299 Drodzy słuchacze, 24 września nastąpił atak hakerski na serwer nadawczy Niepoprawnego Radia PL.

Drodzy słuchacze, 24 września nastąpił atak hakerski na serwer nadawczy Niepoprawnego Radia PL. Najprawdopodobniej był to atak DDOS – ostatecznie potwierdzi to nasz hosting. Nie wierzymy w przypadek, gdyż w ciągu 4 lat istnienia naszego Radia nic podobnego nie miało miejsca.

Ciekawy jest moment w którym nas zaatakowano. Otóż, jak zapewne wiecie, od jakiegoś czasu nadajemy transmisje na żywo z różnych spotkań. Transmisje te cieszą się dużą i wciąż rosnącą popularnością, przyczyniając się do wzrostu słuchalności całego Radia. Jesteśmy Wam za to ogromnie wdzięczni, gdyż to właśnie Wy – słuchacze – nadajecie sens naszej pracy.

I właśnie podczas ostatniej transmisji LIVE doszło do ataku – niestety skutecznego. Nadawaliśmy spotkanie z panem Leszkiem Żebrowskim poświęcone jego książce „Paszkwil Wyborczej” – jest ona reakcją na teksty „GW” szkalujące powstańców warszawskich z AK i NSZ, którzy według Michała Cichego i Adama Michnika mieli rzekomo mordować Żydów podczas Powstania. Ci, którzy zapoznali się z którymś z wcześniejszych spotkań z Leszkiem Żebrowskim wiedzą, że broni on dobrego imienia Żołnierzy Podziemia przed haniebnymi oskarżeniami medialnego mainstreamu III RP.

Najwyraźniej, komuś to przeszkadzało. Nie wiemy oczywiście, czy stojącym za atakiem „ktosiom” zależało na „uciszeniu” tej konkretnej transmisji na naszej antenie, czy też naszych skrytych przeciwników zaczęła uwierać rosnąca popularność Niepoprawnego Radia – niezależnego medium, którego nie można kupić. Nie stoi za nami żaden „strategiczny inwestor”, nie jesteśmy też powiązani z żadną siłą polityczną – działamy jako wolontariusze zrzeszeni w stowarzyszeniu non-profit, nadajemy zaś dzięki bezinteresownemu wsparciu od naszych słuchaczy (DZIĘKUJEMY!).

Atak miał miejsce w momencie, gdy Leszek Żebrowski zaczął mówić o manipulacjach dotyczących stosunków polsko-żydowskich i mitu „polskiego antysemityzmu” – przypadek? Pod linkiem http://www.4shared.com/mp3/H7kPbH1v/Leszek_ebrowski-Przerwana_atak.html można odtworzyć i pobrać pierwszy kilkunastominutowy fragment transmisji przerwanej przez hakerów – każdy może się przekonać, kiedy nastąpił atak. Stojący za tym wydarzeniem wybrali sobie moment, by ugodzić boleśnie – przerwanie audycji na żywo to spektakularny zabieg, mający zapewne zniechęcić zarówno nas, jak i odbiorców. A może było to ostrzeżenie służb „tajnych, widnych i dwupłciowych” – dajcie sobie spokój, bo mamy na was oko? Nie z nami te numery, tak łatwo nas nie przestraszycie.

Mamy dla naszych wrogów i wrogów prawdy, wolnego słowa oraz niezależnych mediów – kimkolwiek są – złą wiadomość: nie uda się wam. Wrócimy i będziemy nadawać tak jak do tej pory – szczerze, bezkompromisowo i niepoprawnie. Na szczęście, nagrywaliśmy spotkanie z panem Żebrowskim i wkrótce znajdzie się ono w całości w internecie, nagranie wyemitujemy też oczywiście w Niepoprawnym Radiu PL.

Na chwilę obecną nasz serwer pozostaje zablokowany. Dołożymy wszelkich starań, by jak najszybciej wznowić nadawanie. Trzymajcie za nas kciuki i bądźcie z nami, tak jak przez ostatnie cztery lata. Będziemy Was informować o rozwoju sytuacji.

I już zupełnie na koniec: nie cierpimy na depresję, nie mamy myśli samobójczych – Seryjny Samobójca nie będzie miał z nas pożytku 🙂

Gadający Grzyb – Niepoprawne Radio PL

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=6299 0
Konkurs dla słuchaczy Niepoprawnego Radia PL! http://niepoprawneradio.pl/?p=5282 http://niepoprawneradio.pl/?p=5282#respond Wed, 01 May 2013 18:26:57 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=5282 Włącz nas jutro o 19:00 i odpowiedz na pytanie!

Już jutro na antenie konkurs w którym do wygrania są trzy egzemplarze powieści Antonio Socciego "Czas burzy. Dramat czasu konklawe", która ukazała się nakładem Wydawnictwa AA. Dziś prezentujemy zajawkę książki.

Czas burzy

Tytuł: Czas burzy.
Podtytuł: Dramat czasu konklawe

Autor: Antonio Socci   
Wydawca: Wydawnictwo AA, Kraków 2013 r.

„Nasza przyszłość i losy całej planety są zagrożone” — Benedykt XVI

ANTONIO SOCCI, AUTOR BESTSELERÓW, ZNÓW ZASKAKUJE!  Słynny dziennikarz Antonio Socci zasłynął z niezwykłych tekstów:


-zgłębił sekrety mistycznego życia Jana Pawła II,

-zdemaskował spisek wokół trzeciej tajemnicy fatimskiej,

-przewidział abdykację Benedykta XVI.


Teraz prowadzi tropami watykańskich tajemnic, stawiając nas w obliczu zmagań osłabionego Kościoła z siłami ciemności. Snuje fascynującą intrygę w powieści opartej na prawdziwych dokumentach. Antonio Socci prowadzi czytelnika do odkrycia niezwykłych zagadek związanych z poszukiwaniem grobu św. Piotra oraz wizji i objawień dwudziestowiecznej mistyczki, kreśląc więzi łączące początki chrześcijaństwa z naszą ponurą teraźniejszością.


Pasjonująca powieść o zmaganiach kościoła z mocami ciemności w cieniu wstrząsającego odkrycia!


W jednym z rzymskich kościołów pewien mężczyzna wyjawia w konfesjonale straszny grzech. Wkrótce potem zostaje zamordowany. Okazuje się, że ten człowiek, to ksiądz, który ukradł tajne dokumenty z archiwów watykańskich. Były to listy dwudziestowiecznej mistyczki, Marii Valtorty, która w roku 1949 na prośbę Watykanu wskazała na rzymskie katakumby, jako miejsce prawdziwego grobu świętego Piotra Apostoła.  Podważyła tym samym oficjalną wersję, według której Apostoł pochowany jest pod bazyliką watykańską. To wstrząsające odkrycie, jednak
w istocie chodzi tu o kwestie znaczniej większej wagi: o sukcesję apostolską i prymat papieża, a ostatecznie o sam Kościół.

Ojciec Michele otrzymuje tajne zadanie zbadania, czy istnieją inne pisma mistyczki, które zdradzałyby dokładne miejsce pochówku Księcia Apostołów. Tymczasem rozpoczyna się prawdziwe prześladowanie Kościoła, a cały świat staje nad przepaścią katastrofy.

Z pomocą przyjaciół ojciec Michele odkrywa zapiski zawierające niesamowite informacje, dzięki którym możliwe staje się odnalezienie prawdziwego grobu świętego Piotra oraz jego ciała. Zaczyna się wyścig z czasem, zbliża się konklawe i niebezpieczeństwo wielkiego ataku na Kościół. Od powodzenia misji zależy, czy Kościół zostanie uratowany przed samobójczym gestem, a świat przed samozniszczeniem…

Słowa Jezusa spisane przez Marię Valtortę.
„Przeciwnik rozpoczyna swoje dzieło zniszczenia trzeciej części gwiazd niebieskich. W mój Kościół nie uderzy nikt inny, jak tylko sam Kościół. Każdego innego nieprzyjaciela Ja sam pokonam”.  



Antonio Socci, Antonio Socci, dziennikarz i pisarz, dyrektor Szkoły Dziennikarstwa w Perugii, stały współpracownik „Il Libero” oraz „Il Foglio”, autor wielu bestsellerów. Dotychczas w języku polskim ukazały się jego książki: Tajemnice Jana Pawła II, Czwarta Tajemnica Fatimska, Tajemnica Medjugorie, Mroki nienawiści, Ojciec Pio: tajemnica życia, Śledztwo w sprawie Jezusa, Caterina, Wojna przeciwko Jezusowi.


Wydawnictwo AA, „Czas burzy” format:145 x 205 s. 272, oprawa miękka, cena detaliczna 29,90 zł. Książka dostępna w dobrych księgarniach, oraz na www.religijna.pl  

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=5282 0
Święty Ojciec Pio – patronat medialny Niepoprawnego RadiaPL http://niepoprawneradio.pl/?p=3672 http://niepoprawneradio.pl/?p=3672#comments Fri, 15 Jun 2012 22:39:59 +0000 http://niepoprawneradio.pl/?p=3672 Nakładem wydawnictwa AA, Kraków, ukazała się książka „Święty Ojciec Pio” autorstwa Giovanniego Sieny, nad którą Niepoprawne RadioPL roztoczyło patronat medialny.

W najbliższej, niedzielnej audycji zaprezentujemy materiały dźwiękowe dotyczące tej wyjątkowej pozycji, a dziś zapraszamy do zapoznania się z informacjami wydawcy i wprowadzeniem do książki.

Tytuł:Święty Ojciec Pio
Autor:Giovanni Siena
Wydawca:Wydawnictwo AA, Kraków 2012 r.
Dane techniczne:format: 205×145, s. 328, oprawa miękka
ISBN:978-83-62927-79-1
Cena detaliczna:Cena detaliczna 29,90 zł
Dostępna: Książka dostępna w dobrych księgarniach, oraz na www.religijna.pl

Informacja o książce:
Dziennik naocznego świadka świętości Ojca Pio – po raz pierwszy opublikowany po polsku!

Unikalne i niepowtarzalne świadectwo o życiu, cudach i śmierci świętego Ojca Pio, złożone przez człowieka, który stał u jego boku przez kilkadziesiąt lat. Autor szczegółowo relacjonuje też ostatnie godziny doczesnego życia Ojca Pio.
Książkę wzbogacono o nigdy wcześniej niepublikowane fotografie św. Ojca Pio, pochodzące z prywatnego archiwum Autora.

o. Marciano Morra OFMCap, Sekretarz Generalny Grup Modlitwy Ojca Pio

Ta wyjątkowa historia Giovanniego jest prawdopodobnie jedyną tak niezwykłą historią osoby z najbliższego otoczenia Ojca Pio. Czytając poniższy tekst słowo po słowie zadawałem sobie pytanie: ‘Dlaczego nie opublikował tego wcześniej? Oszczędziłby mi tak wiele czasu.’ Dziennikarski styl tekstu współgra z niepodważalną wiernością historyczną w przekazie dotychczas nieznanych wydarzeń z życia Ojca Pio i jego otoczenia w San Giovanni Rotondo.

Ta książka nie jest kolejną z wielu podobnych publikacji powtarzających rzeczy już opisane. Poza przekazem o nieznanych dotąd faktach, niesie ze sobą najważniejsze przesłanie Ojca Pio, który miłość do bliźnich uczynił programem swojego życia.

Informacja o autorze:
Giovanni Siena poznał Ojca Pio w latach dwudziestych XX wieku i pozostał przy nim, aż do śmierci Świętego w roku 1968.
Zawsze stał przy jego boku i był jednym z pierwszych ludzi pracujących w Casa Sollievo della Sofferenza – Dom Ulgi w Cierpieniu, szpitalu założonym przez Ojca Pio.

http://www.religijna.pl/images/img/Swiety-Ojciec-Pio-Nieznane-historie-cudow-uzdrowien-nawrocen-Giovanni-Siena.jpg

Wprowadzenie
Poniższy tekst nie jest biografią, a jedynie świadectwem udziału w Męce Pana człowieka „naznaczonego stygmatami Naszego Zbawiciela”, jak określił go papież Paweł VI ( 21 lutego 1971 roku).
Poniższe strony zawierają notatki, które zapisywałem w czasie, kiedy miałem zaszczyt żyć w bliskości Ojca Pio. Tu i ówdzie czytelnik znajdzie zaznaczone podobieństwo między Naśladowcą (Ojcem Pio) a Wzorem (Chrystusem). Nie miałem zamiaru przez to porównanie „deifikować” osoby i dzieła Ojca Pio, lecz czułem się zmuszony zwrócić uwagę na przemilczane, źle zrozumiane i mało znane aspekty jego osobowości, umieszczając je w historycznych realiach jego czasów. Chciałem oprzeć się pokusie ukazania go w sposób jednowymiarowy, czyniący go fenomenem odizolowanym i oderwanym od rzeczywistości, swego rodzaju średniowiecznym reliktem, spektakularnym i sensacyjnym zjawiskiem.
Słowa te, skierowane do szczególnego rodzaju czytelników – przyjaciół i duchowych braci – zostały napisane w specjalnych okolicznościach i niezwykłym stanie ducha. Początkowo zamierzałem wydrukować je na powielaczu, nie licząc na nic więcej. Jednak, nie wiadomo jakim trafem, znalazły się w rękach życzliwych Wydawców, którzy zdecydowali się wydać je drukiem: malgr? ses fautes1.
Nie szukajcie tu bohaterów. Bohater jest tylko jeden. Otaczające go postaci to jedynie statyści. Jeśli znajdziecie tu jeszcze jakiegoś bohatera, to będzie nim najwyżej autor.
Mimo mojego wieku wciąż jestem tym samym chłopcem, niecierpliwie oczekującym października, ponieważ w tym miesiącu w moim ogrodzie zjawia się rudzik. Modlę się, żeby Pan ochronił go przed kotami. Mimo panującego chłodu cicho powtarzam wystudiowane słowa, abundantia et teneritate cordis2, przypominając tym trochę Ojca, który rozrzewniał się z byle powodu.
Pewnej nocy zaczął padać śnieg, lecz ja nie zwróciłem na to uwagi. Rankiem poszedłem na chór, gdzie siedział Ojciec Pio. Gdy tylko mnie zobaczył wstał i zapytał: „Widziałeś?”
– Co takiego?
– Śnieg.
Otworzyłem okno: „Patrz jaki piękny! Jestem taki szczęśliwy!”
–Dlaczego? – spytałem.
– Ponieważ duszę wypełnia mi radość!

Dlaczego robiłem te zapiski o Ojcu Pio? Ponieważ sam polecił mi je spisywać. „Musisz je zaprzęgnąć do pracy! Zrozumiałeś?” – powiedział mi pod koniec jednej spowiedzi wymachując piórem, które wyciągnął z kieszeni mojej koszuli. Mimo iż upłynęło ponad pół wieku, nie zapominam o tym jego poleceniu i kontynuuję zapisywanie kolejnych stron, aby zostawić moim dzieciom pamięć o moich z nim spotkaniach oraz jego ojcowskiej opiece nad naszą rodziną. Przeglądałem te zapiski wzbogacając je o wydarzenia, informacje i dokumenty, które udało mi się zdobyć po śmierci ojca Pio i które stały się integralną częścią tej książki.
Na początku lat pięćdziesiątych miał miejsce jeszcze jeden epizod, który wciąż pozostaje żywy w mojej pamięci. Byłem w zakrystii starego kościoła, tuż po zakończeniu liturgii nieszporów. Ojciec Pio, jak zawsze, zdjął szaty liturgiczne i oddał się długiej modlitwie dziękczynnej. Stałem z innymi mężczyznami (wówczas jeszcze obowiązywał tam zakaz wstępu dla kobiet), chcąc pozdrowić go i życzyć mu dobrej nocy. Nagle wstał, umył dłonie w naczyniu z wodą, a dwa rzędy mężczyzn podeszło ucałować jego naznaczone stygmatami dłonie. Przeszedł powoli krótki odcinek do drzwi prowadzących za klauzurę, po czym zatrzymał się i odwrócił w naszą stronę. Byliśmy zaskoczeni tym niezwykłym zachowaniem. Byłem zszokowany, gdy doszło do mnie, że Ojciec kieruje się w moją stronę. Podszedł i stając na palcach dmuchnął mi w twarz nie mówiąc ani słowa. Potem obrócił się i opuścił zakrystię. Wszyscy patrzyli na mnie zdziwieni, podczas gdy przez moją głowę przelatywało tysiące myśli. Co chciał przez to wyrazić? Co znaczył ten gest? Jedna rzecz jest pewna, w tym momencie uświadomiłem sobie, że jestem od niego dużo wyższy, choć w moich oczach zawsze był gigantem.

Podobnie zadziwił mnie, gdy podczas niekończącej się spowiedzi pozwolił sobie na zwierzenia i osobiste przemyślenia. „Pozwól mi odetchnąć”, powiedział, zbliżając się do z mnie krzesłem, kiedy klęczałem na schodku oczekując rozgrzeszenia. Byłem zakłopotany, ponieważ już dawno wykorzystałem przynależny mi czas, nie wiedziałem więc czy wstać, czy czekać na błogosławieństwo. Przysunął się z krzesłem i wbijając swoje kolano w moją nogę, zatrzymał się w tej pozycji na kilka sekund, jak gdyby chciał przekazać mi swoją energię. Odszedłem z konfesjonału zaskoczony, ale szczęśliwy z otrzymanego daru – uczucie dobra i pokoju obecne było w całym moim ciele.
1 Mimo wszystkich jego wad (red.).

2 Płynące z obfitości i łagodności serca (red.).

]]>
http://niepoprawneradio.pl/?feed=rss2&p=3672 1